Sąd drugiej instancji utrzymał w mocy uchwałę nie pozwalającą na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Bogdana Święczkowskiego i Grzegorza Ocieczka. Na dzisiejszą decyzję sądu nie przysługuje żaden środek odwoławczy, nawet nadzwyczajny.
Sprawa objęta jest klauzurą tajności. Wiadomo, że warszawska prokuratura chciała postawić obu zarzuty przekroczenia uprawnień za domniemane bezprawne rozpracowywanie w 2007 r. adwokata Wojciecha Brochwicza. Święczkowski był wtedy szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a Ocieczek jego zastępcą.
Już w czerwcu sąd dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym odmówił uwzględnienia wniosku warszawskiej prokuratury wobec byłych szefów ABW za rządu PiS.
W 2005 r Brochwicz, były wiceszef kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa, skontaktował Anne Jarucką z Konstantym Miodowiczem (PO), która oskarżyła o sfałszowanie oświadczenia majątkowego Włodzimierza Cimoszewicza, w wyniku czego zrezygnował on z ubiegania się o prezydenturę. Jarucka 31 maja otrzymała wyrok półtora roku więzienia, zapowiedziała apelację.