Reklama

Palikot przeprosił Rzeczpospolitą

Były poseł PO przyznał, że mijał się z prawdą, twierdząc, iż "Rzeczpospolita" przygotowywała specjalne numery gazety dla prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego

Publikacja: 19.07.2011 20:36

Palikot przeprosił Rzeczpospolitą

Foto: ROL

Lider partii Ruch Poparcia Janusza Palikota "bardzo przeprasza redaktora naczelnego dziennika "Rzeczpospolita" Pawła Lisickiego" i składa "wyrazy ubolewania z powodu bezprawnego naruszenia dóbr osobistych Presspubliki sp. z o.o., wydawcy dziennika "Rzeczpospolita"" – takie oświadczenie pojawiło się w blogu Janusza Palikota.

Były poseł PO przyznaje, że jego wpis na tej samej stronie internetowej z 6 stycznia 2011 r. zatytułowany "Największy blef 2010 roku" zawierał nieprawdziwą informację, iż po katastrofie smoleńskiej w kwietniu 2010 "zaprzyjaźniona politycznie "Rzeczpospolita" drukowała nawet fikcyjne numery gazety z informacjami o działalności prezydenta".

Według tamtego wpisu Palikota "przez kilka tygodni kwietnia Jarosław Kaczyński chodził prawie codziennie do szpitala w Warszawie, gdzie leżała Jadwiga Kaczyńska – matka braci – i udawał, że jest Lechem". A fikcyjne numery "Rz" miały pomóc prezesowi PiS utrzymywać matkę w przeświadczeniu, że prezydent Kaczyński żyje.

Czytaj też w serwisie wsieci.rp.pl

5 lipca 2011 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie Palikot przegrał proces wytoczony mu w tej sprawie przez "Rz". Były poseł nie zjawił się na rozprawie. Sąd wydał wyrok zaocznie. Uznał, że Palikot zamieścił w blogu nieprawdziwe informacje, które naruszają dobra osobiste redaktora naczelnego oraz wydawcy "Rzeczpospolitej".

Reklama
Reklama

Przeprosiny mają się znajdować na stronie internetowej polityka przez dobę. Muszą być jednak zachowane w archiwum blogu.

– Januszowi Palikotowi pozostało jeszcze wpłacenie na rzecz fundacji "Braciom najmniejszym" w Lublinie 20 tys. zł – mówi mecenas Jacek Kondracki reprezentujący Presspublicę.

Palikot, poproszony o komentarz do sprawy, przesłał esemes o treści: "Nic dodać, nic ująć! Jako człowiek ugodowy z natury!".

Były poseł Platformy słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. W 2008 r. w TVN 24 mówił: "Ja uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama". Prokuratura wszczęła wówczas postępowanie w sprawie ewentualnego znieważenia głowy państwa. Zostało jednak umorzone. W swoim blogu sugerował także wielokrotnie, że prezydent Lech Kaczyński ma problemy z alkoholem.

Jeszcze jako członek PO nazwał Grzegorza Schetynę (wówczas szefa Klubu Platformy, dziś marszałka Sejmu) "gnojem, który użyźnia polską politykę". Przeprosił go za to.

Janusz Palikot wyrażał publicznie ubolewanie także za to, że użył sformułowania "pieprzony sąd", gdy mówił o kłopotach z rejestracją swojego stowarzyszenia. Prokuratura wszczęła śledztwo, by sprawdzić, czy lubelski sąd nie został przez niego znieważony. Zostało jednak umorzone.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama