Reklama

Wielka waga zniesławienia wiceministra

Słubicki sąd wzywa na świadka ministra cyfryzacji, by ustalić, czy radni zniesławili wiceszefa MSW.

Publikacja: 21.10.2013 01:51

Michał Boni na dziś ma wezwanie do sądu w Słubicach

Michał Boni na dziś ma wezwanie do sądu w Słubicach

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Pięciu samorządowców ze Słubic zostało oskarżonych o zniesławienie wiceministra spraw wewnętrznych Marcina Jabłońskiego, po tym jak pożalili się na niego w oficjalnych pismach do premiera Donalda Tuska oraz ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego. Jabłoński, który wówczas był wojewodą lubuskim, wytoczył im proces o zniesławienie. Jeśli sąd uzna ich winę, radni nie będą mogli pełnić funkcji publicznych ani pracować w zawodach zaufania publicznego. Dr. Tomaszowi Słupikowi, politologowi z Uniwersytetu Śląskiego, cała sprawa przypomina „strzelanie z armaty do komara". – Reakcja byłego wojewody wydaje się grubą przesadą, jeśli już, zarzuty takie lepiej podnosić w procesie cywilnym – ocenia Słupik

Jabłoński zarzuca samorządowcom, że narazili go na utratę zaufania publicznego pisząc nieprawdziwe donosy. – Polityk nie powinien wytaczać karnych procesów, bo ktoś napisał na niego skargę do przełożonego, to śmieszne. Jabłoński chce nas zastraszyć i wyeliminować z polityki, ale my się nie boimy – mówi „Rz" Andrzej Bycka, starosta słubicki, jeden z oskarżonych i były kolega Jabłońskiego z Platformy.

O co poszło? O Towarowy Terminal Odpraw Celnych  w Świecku, który chciał kupić powiat słubicki. Radni podjęli uchwałę w sprawie zakupu terminala, i kiedy w styczniu 2012 r. już miano podpisać akt notarialny, zakup zablokował wojewoda Jabłoński – uchylając bez uzasadnienia uchwałę rady powiatu, choć wcześniej zgodę podpisał jego poprzednik. Mimo to powiat kupił terminal – starosta przedłożył notariuszowi właśnie wcześniejszą zgodę poprzedniego wojewody.

Pięcioosobowy zarząd powiatu słubickiego z Bycką na czele napisał też skargę na wojewodę Jabłońskiego do ministra Boniego, przełożonego wojewody. Samorządowcy napisali m.in., że Jabłoński prowadzi „osobistą wojnę z samorządem i wykorzystuje do tego urząd państwowy". – Kierowaliśmy się interesem publicznym, terminal miał przysporzyć nam środków, a także gminie – tłumaczyli przed sądem oskarżeni. – To niebywałe, że trafiliśmy przed sąd – mówił w sądzie na rozprawie Jan Maślakiewicz, radny słubicki. Jabłoński przed sądem przyznał, że „zrobienie porządku na przejściu granicznym było zgodne z oczekiwaniem rządu w kontekście Euro 2012".

Starosta Bycka poskarżył się także do premiera Tuska, że Jabłoński, kiedy został wojewodą, nie zrzekł się stanowiska dyrektora powiatowego szpitala w Słubicach, a jedynie funkcji prezesa spółki (piastował dwie funkcje jednocześnie). – Podtrzymuję te słowa także dziś, Jabłoński nie wypowiedział umowy, którą miał jako dyrektor – mówi „Rz" Bycka. Przed sądem oskarżeni twierdzili, że Jabłoński sugerował, iż nie zrezygnował ze stanowiska, „żeby miał gdzie wrócić jak przestanie być wojewodą". Starosta powtarzał te zarzuty w mediach. Jabłoński twierdził, że to kłamstwo, z którego wiele razy musiał się tłumaczyć premierowi i ministrowi Boniemu.

Reklama
Reklama

Bycka nie obawia się przegranej. – Mamy wyrok Sądu Okręgowego w Gorzowie, który potwierdza, że kupując terminal bez zgody wojewody prawa nie złamaliśmy, a ewentualne spory powinno się rozstrzygać w procesie cywilnym – twierdzi starosta.

Sławomir Dudzis, członek zarządu powiatu i jeden z oskarżonych, całą sprawą jest zaskoczony, bo – jak podkreśla – polityk musi być odporny na krytykę. – Jeśli krytyka sprawia, że polityk zachowuje się jak obrażalskie dziecko, może czas pomyśleć o zmianie profesji? – pyta Dudzis.

Także wielu działaczy Platformy dziwi się, że Jabłoński nie odpuścił samorządowcom, choć trudno mu będzie udowodnić utratę zaufania, skoro w kwietniu tego roku awansował – został wiceministrem spraw wewnętrznych. Teraz wraz z posłanką Bożenną Bukiewicz walczy o przywództwo w lubuskiej Platformie. Wybory odbędą się dziś po południu.

Wiceminister nie odpowiedział „Rz" na pytania przesłane w piątek e-mailem, nie odbiera też komórki. – Pan wiceminister jest w delegacji do wtorku – poinformowała nas jego sekretarka w piątek. Dziś sąd w Słubicach, na wniosek Jabłońskiego, ma przesłuchać ministra Boniego. Nie wiadomo jednak, czy się stawi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama