Reklama
Rozwiń
Reklama

Czy premier podważył wiarygodność Seremeta

Eksperci uważają, że nieprzyjęcie sprawozdania prokuratora generalnego to odebranie mu wiarygodności i próba skłonienia go do dymisji.

Publikacja: 03.12.2013 20:30

Andrzej Seremet i Donald Tusk

Andrzej Seremet i Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Po ośmiu miesiącach od złożenia dorocznego sprawozdania przez prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta spotkał się z nim premier Donald Tusk. Szef rządu poinformował go, że nie podpisze jego sprawozdania z pracy prokuratury za 2012 r.

Powód? – Uzasadnienie tej decyzji zawarte jest w opinii ministra sprawiedliwości – wyjaśnił rzecznik rządu Paweł Graś.

Seremet nie straci jednak funkcji, bo szef rządu nie złoży wniosku o jego odwołanie. Spotkanie Tusk – Seremet trwało ok. 45 minut.

– Premier podtrzymał swoją ocenę prokuratury, a prokurator generalny swoją opinię na temat oceny, jaką o sprawozdaniu wyraził minister sprawiedliwości – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Seremeta.

Z nieoficjalnych informacji „Rz" wynika, że premier przyznał, iż konieczne jest wzmocnienie prokuratora generalnego, i zadeklarował, że poprze zmiany w ustawie o prokuraturze, które mają do tego prowadzić. Chodzi m.in. o szerszą możliwość podejmowania umorzonych śledztw i większy wpływ na politykę kadrową.

Reklama
Reklama

Eksperci uważają, że brak akceptacji premiera dla raportu odbiera Seremetowi wiarygodność, a bez niej trudno mu będzie kierować prokuraturą.

– Niepodpisanie sprawozdania dyskwalifikuje Seremeta jako prokuratora generalnego, a brak decyzji o jego odwołaniu jako konsekwencji nieprzyjęcia sprawozdania praktycznie odbiera mu wiarygodność – mówi „Rz" prof. Kazimierz Kik, politolog. Jego zdaniem premier nie ma do Seremeta zaufania, ale nie może go bezkarnie usunąć. Stosuje więc metodę działania w białych rękawiczkach.

To jego zdaniem źle służy państwu. – Odebranie komukolwiek wiarygodności politycznej oznacza uszkodzenia mechanizmów funkcjonujących w państwie – mówi prof. Kik.

Podobne opinie płyną ze środowiska prokuratorskiego.

Małgorzata Bednarek, szefowa Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem, zaznacza: – Decyzja premiera jest uzasadniona prawnie, ale część środowiska oceni ją jako utratę resztek autorytetu prokuratora generalnego.

Innego zdania jest prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości:

Reklama
Reklama

– To swojego rodzaju żółta kartka ze strony premiera, ale raczej dla prokuratury niż dla samego Andrzeja Seremeta – uważa Ćwiąkalski. I zaznacza: – Premier przyznał, że prokurator Seremet ma małe możliwości decyzji, a mające zmienić ten stan prace nad zmianą ustawy o prokuraturze trwają od ponad trzech lat.

Sprawozdanie Seremeta w lipcu krytycznie ocenił minister sprawiedliwości Marek Biernacki. Wytknął mu m.in. brak wizji prokuratury. Skrytykował to, że ok. 99 proc. śledztw toczy się w prokuraturach rejonowych, i to, że za dużo śledczych jest do nadzoru, a za mało do prowadzenia spraw. Z tymi uwagami nie zgodziła się Prokuratura Generalna, która uznała stanowisko ministra za niekonsekwentne.

Ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości padły ostrzejsze słowa. Informacyjna Agencja Radiowa podała, że rzecznik resortu Patrycja Loose stwierdziła, iż zastrzeżenia ministra budzi m.in. formuła sprawozdania nieodzwierciedlająca pracy prokuratorów. – Były to np. informacje, ile kranów wymieniono w prokuraturach, kiedy i kto odbył szkolenia, to zaciemnia obraz pracy śledczych – mówiła Loose.

Mateusz Martyniuk pytany o tę kwestię przez „Rz" zaznacza: – Niestety, nie ma żadnych regulacji mówiących o tym, co ma zawierać sprawozdanie. Uzupełniamy je więc co roku o kolejne dane, jakich domaga się ministerstwo.

Inny z prokuratorów PG przypomina, że to ministerstwo powinno zadbać o przepisy określające formułę sprawozdania.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama