Starsza pani przekazała pieniądze, bo miały one zostać przeznaczone na ratującą życie szczepionkę.

Policja ostrzega, że oszuści wymyślają wciąż nowe sposoby, byle tylko wyłudzić pieniądze od osób starszych.

Mieszkanka jednego z nowohuckich osiedli odebrała telefon od rzekomej wnuczki, która powiedziała, że: mama leży w szpitalu w stanie krytycznym z powodu zakażenia koronawirusem.

- Rozmówczyni podała, że jest możliwość wyleczenia chorej przez podanie szczepionki, która kosztuje 30 tys. euro, a po pieniądze do babci zgłosi się syn ordynatora ze szpitala – podaje małopolska policja.

Kwadrans później do mieszkania przyszedł mężczyzna i odebrał od seniorki 28 tys. zł w gotówce.

Szczepionki na koronawirusa jeszcze nie jest oficjalnie dostępna na rynku. Dopiero 9 listopada koncern farmaceutyczny Pfizer ogłosił, że stworzyła we współpracy z niemiecką firmą BioNTech szczepionkę przeciw Covid-19.

Według informacji firmy rozwijany przez nią projekt szczepionki przeciwko Covid-19 ma ponad 90 proc. skuteczności. Pfizer ogłosił, że w 2021 r. może wyprodukować do 1,3 mld dawek substancji.

Małopolska policja podaje, że mimo licznych apeli i akcji profilaktyczno - informacyjnych dotyczących oszustw dokonywanych metodami „na wnuczka", „na policjanta" i „na wypadek", wciąż docierają do niej sygnały o kolejnych wyłudzeniach oszczędności tymi sposobami od osób starszych.

Tylko na przełomie października i listopada znaczne sumy pieniędzy straciło kilkoro mieszkańców Krakowa. Byli to seniorzy, którzy kierowani instrukcjami fałszywego policjanta przekazali oszustom swoje oszczędności.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

- Policjanci nigdy nie chcą żadnych pieniędzy. Gotówki nie przekazujmy też nigdy obcym osobom - apelują mundurowi.