- To najwyższa kwota wyłudzona w tym roku przez przestępców w ten sposób. Mimo licznych ostrzeżeń, mimo współpracy z bankami wciąż są ludzie, którzy dają się oszukać – mówi jeden z oficerów Komendy Głównej Policji.
Na telefon stacjonarny małżeństwa blisko 70-latków z warszawskiego Bemowa zadzwonił mężczyzna. Przedstawił się jako krewny i prosił o pożyczkę. Po kilkudziesięciu sekundach połączenie zostało zerwano.
Zaraz potem pod ten sam numer zadzwonił kolejny mężczyzna. – Jestem oficerem CBŚP. Ktoś od państwa próbuje wyłudzić pieniądze – powiedział właścicielom numeru.
Dodał, że policja właśnie rozpracowuje szajkę naciągaczy i prosił o pomoc. Dodał, że małżeństwo powinno oddać gotówkę do policyjnego depozytu, wówczas będzie mieć pewność, że ich nie straci.
– Muszą państwo z nami współpracować, bo inaczej zajmie się państwem prokurator i sąd – zagroził dzwoniący. Te rozmowy telefoniczne z "policjantem CBŚ" trwały niemal cały dzień.
Małżonkowie po kilku rozmowach zdecydowali się powierzyć „funkcjonariuszowi" gotówkę. Kilka razy jeździli do banku, by wypłacić gotówkę. Za każdym razem po kilkadziesiąt tysięcy złotych.
– Nawet nie zapaliła się u nich lampka ostrzegawcza w momencie, gdy to „policja" podstawiła im pod blok taksówkę. My takich rzeczy przecież nie robimy – mówi jeden z policjantów.
W sumie małżeństwo wypłaciło z banku ponad 120 tys. zł. Kolejne oszczędności ok. 100 tys. dolarów miało w domu. Małżeństwo niedawno sprzedało grunt, a gotówkę trzymało w mieszkaniu.
– Te pieniądze też oddali oszustom – mówi jeden z funkcjonariuszy. Sam jest w szoku, że mimo tylu apeli, tylu akcji społecznych, Polacy są tak naiwni i dobrowolnie przekazują pieniądze obcym osobom.
Wyłudzenia pieniędzy metoda na wnuczka i policjanta to plaga. Tylko w pierwszym półroczu w ten sposób ukradziono w sumie 17,2 mln zł. Średnio codziennie w całym kraju trzy osoby padają ofiarami takich oszustów.
Poza przypadkiem w Bemowa, najwięcej bo ponad 400 tys. zł, stracił w tym roku mieszkaniec Białegostoku.
Policjanci cały czas walczą z takimi oszustwami. We wtorek na warszawskim Śródmieściu zatrzymano oszustów, którzy próbowali wyłudzić ponad 200 tys. od 80-latka. – Przelew został wstrzymany – mówi policjant.
Apeluje, zwłaszcza do starszych, by nie przekazywali żadnych pieniędzy obcym osobom, ani tym, którzy udają krewnego, policjanta, czy prokuratora.
– Każdy podejrzany telefon w sprawie pożyczki czy przekazania pieniędzy warto sprawdzić, by nie stracić oszczędności życia – tłumaczy oficer. Szanse, by małżeństwo z Bemowa odzyskało gotówkę są niewielkie. Nawet gdy policja zatrzyma oszustów, zwykle nie mają oni już żadnych pieniędzy.
Po południu stołeczna policja zatrzymała sześć osób, które mogę mieć związek z wyłudzeniem. - Są pijani. W czwartek będziemy ich przesłuchiwać- mówi oficer stołecznej policji.