Reklama

Mimo afery z Pegasusem czołowi politycy nałogowo korzystają z komunikatorów

Prezydent, szef rządu i marszałek Senatu nie rozstają się z internetowymi komunikatorami. Zdaniem ekspertów czas zmienić przyzwyczajenia.

Publikacja: 06.01.2022 21:00

Jednym  z miłośników  komunikatorów  jest premier  Mateusz  Morawiecki

Jednym z miłośników komunikatorów jest premier Mateusz Morawiecki

Foto: Jakub Kamiński/East News

Dzień pracy polityka z pierwszych stron gazet rzadko kiedy kończy się przed północą. Np. 5 stycznia premier Mateusz Morawiecki był aktywny w sieci 26 minut po północy, a prezydent Andrzej Duda – 18 minut później. Tak wynika z ich logowań do WhatsAppa.

Jest on jednym z najpopularniejszych komunikatorów, czyli aplikacją służącą do nawiązywania połączeń i wysyłania wiadomości, w tym multimedialnych. Dane są szyfrowane, podobnie jak w kilku innych komunikatorach, jak Signal, który obok WhatsAppa cieszy się największą popularnością wśród polskich polityków. Obie z tych aplikacji zainstalowała każda z czterech najważniejszych osób w państwie: Duda i Morawiecki oraz marszałkowie Sejmu Elżbieta Witek i Senatu Tomasz Grodzki.

Jak często z nich korzystają? Signal nie pokazuje takich informacji. Za to każdy, kto ma WhatsAppa i zna numer innego użytkownika, może sprawdzić, jak często się on loguje. Na tej podstawie wiadomo, że jedynie Witek nie korzysta z WhatsAppa na bieżąco. Duda, Grodzki i Morawiecki wchodzą na tę aplikację kilka, kilkanaście razy na dobę. W podobnych godzinach, co premier, loguje się często wyjątkowo ważny w obozie władzy szef KPRM Michał Dworczyk. Wśród częstych użytkowników tej aplikacji są też m.in. minister edukacji Przemysław Czarnek albo minister bez teki Łukasz Schreiber.

Iluzja bezpieczeństwa

Problem w tym, że o ile WhatsApp jest chwalony za przyjazny interfejs, w oczach fachowców ma opinię gorzej zabezpieczonego niż np. Signal. – Żaden komunikator nie jest w pełni bezpieczny, jednak o zagrożeniach związanych z używaniem WhatsApp wiadomo od dawna – mówi Krzysztof Surgwot, ekspert od cyberbezpieczeństwa, były prezes spółki oferującej profesjonalny komunikator.

To, że szyfrowane komunikatory nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa, pokazały te doniesienia, dotyczące izraelskiego oprogramowania Pegasus. W Polsce podsłuchiwany tym narzędziem miał być były szef sztabu KO Krzysztof Brejza, we Francji przez służby marokańskie – sam prezydent Emmanuel Macron.

Reklama
Reklama

WhatsApp oferuje szyfrowane połączenia, ale w dobie Pegasusa nie zapewnia to bezpieczeństwa

Mimo to Duda, Morawiecki i Grodzki przyzwyczajeń nie zmienili. Do czego służy im WhatsApp? O to, jakie informacje przekazuje za pomocą tego komunikatora premier Morawiecki, spytaliśmy rzecznika rządu Piotra Müllera. Nie odpowiedział nam na to pytanie, jednak w korzystaniu przez swojego szefa z aplikacji nie widzi niczego niepokojącego. – Pan premier po prostu korzysta z telefonu, również z tradycyjnych połączeń i SMS-ów – mówi. – Wszystkie informacje o charakterze niejawnym są przetwarzane w sposób wymagany przez przepisy prawa – zapewnia.

Problem w tym, że – jak zauważa były szef Agencji Wywiadu Grzegorz Małecki – w przypadku najważniejszych polityków każda przekazywana przez nich informacja ma charakter wrażliwy. – Wszystkie te, które dotyczą funkcjonowania rządu, są z założenia wrażliwe. Co więcej, również sprawy czysto prywatne i rodzinne mają ogromną wartość dla obcych wywiadów – mówi.

Apel o ostrożność

Jego zdaniem używanie komunikatorów niesie mniejsze ryzyko podsłuchu niż tradycyjne połączenia i SMS-y, jednak zwraca uwagę na inne zagrożenie: pobierają one od użytkowników tzw. metadane, takie jak dane odbiorcy i nadawcy, daty połączeń, numery IP i numery telefonów. – W efekcie nawet lista kontaktów jest ściągana na serwer, znajdujący się poza krajem – mówi Grzegorz Małecki.

Rozwiązanie? – Najbezpieczniejszym jest korzystanie z aplikacji stworzonej na potrzeby danej organizacji. Tak robią np. duże korporacje oraz niestety mafie, ale to rozwiązanie kosztowne i niełatwe w wykonaniu – mówi Surgowt.

Zdaniem ekspertów politycy powinni bardziej dbać o poufność

Reklama
Reklama

Polska takie narzędzie posiada, uruchomiony w 2011 roku system niejawnej mobilnej łączności rządowej CATEL. Zawiera ona również komunikator szyfrowy, podobny do WhatsAppa, jednak cieszy się niewielką popularnością. – Politycy mają więcej zaufania do rozwiązań komercyjnych, zagranicznych, których autorów nie znają, niż do własnego systemu, własnych służb, nad którymi mają kontrolę. To jest niezrozumiałe – utyskiwał w czerwcu były szef ABW Krzysztof Bondaryk.

Dlatego eksperci namawiają polityków, by przynajmniej odłożyli prywatne smarfony i zaczęli korzystać ze służbowych, lepiej zabezpieczonych oraz przestali używać dawnych, prywatnych numerów, znanych wielu osobom, co może ułatwić podsłuch.

Z tego samego numeru korzysta od wielu lat m.in. Duda. To do niego ma podłączony WhatsApp. A dla rozwiania wątpliwości, w aplikacji dodał swoje selfie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama