Reklama

Czy jest bunt w gdańskiej TVP

Zwalniani pracownicy oskarżają szefową m.in. o zastraszanie, mobbing i nepotyzm. Sprawa może trafić do prokuratury

Publikacja: 24.06.2008 06:15

Dziennikarze powiadomili o tym prezesa TVP Andrzeja Urbańskiego, domagając się interwencji. Czekają na odpowiedź.

Co według nich dzieje się w gdańskim oddziale telewizji publicznej, którym od maja 2006 roku kieruje Joanna Strzemieczna-Rozen? Piszą o poczuciu wielkiej krzywdy i niesprawiedliwości, łamaniu praw pracowniczych w związku z próbą zwolnienia 11 osób z dużym dorobkiem zawodowym.

Dyrektor Strzemieczna zarządza firmą poprzez konflikt, nagminne są przypadki nepotyzmu, brakuje dialogu z pracownikami – twierdzą pracownicy należący do Związku Zawodowego Pracowników Twórczych TVP SA „Wizja”. Jak piszą, „dyrektor nie odpowiada na pisma, stosuje zastraszanie, mobbing, dyskryminację”.

Według nich najbardziej drastycznym przykładem nepotyzmu jest zatrudnianie przez szefową męża Henryka Rozena m.in. jako recenzenta programów i osoby szkolącej dziennikarzy. W ocenie jednej z sygnatariuszek pisma, dziennikarki Hanny Kordalskiej-Rosiek, zwolnienia to próba pozbycia się osób mających inne poglądy niż dyrektorka. – Nie chodzi o restrukturyzację. Niezależnych, których nie można wziąć na pasek, trzeba zastąpić nowymi ludźmi. Wszystkie ośrodki są tak profilowane, by docelowo były tubami propagandowymi – dowodzi.

Nie wiadomo na razie, co ze sprawą zrobią władze telewizji. Rzecznik TVP Aneta Wrona powiedziała „Rz”, że rozmawiać o tym mają prezes Urbański z wiceprezesem Sławomirem Siwkiem.

Reklama
Reklama

Działania zapowiadają też inni adresaci listu. Sprawą zbulwersowany jest członek prezydium związku „Wizja” Mariusz Jeliński. Choć, jak zaznacza, relacja pochodzi wyłącznie od pracowników, dziwi go nagłe zwalnianie 11 osób, w tym dziennikarzy zatrudnionych jako komentatorzy. Bulwersuje go też zatrudnianie męża przez szefową oddziału. – Sądzę, że doprowadzimy do skontrolowania oddziału przez Państwową Inspekcję Pracy, i nie wykluczamy, że na tej podstawie skierujemy doniesienie do prokuratury – dodaje.

Działania zapowiada też Jarosław Najmoła, szef rady pracowników w TVP SA. – Będę wnioskował, by rada zwróciła się do prezesa Urbańskiego o przeprowadzenie audytu w gdańskim ośrodku TVP – powiedział „Rz” Najmoła, wspominając m.in. o przykładzie zatrudniania męża. Zapewnia, że z gdańskiego ośrodka TVP nie napływały dotychczas zasygnalizowane w piśmie informacje dotyczące m.in. mobbingu. „Rz” nie udało się skontaktować z Joanną Strzemieczną-Rozen.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama