Tymczasem jego współpracownik w zarządzie telewizji Tomasz Rudomino zapowiedział „Rz”, iż szybko przywróci Hannę Lis do prowadzenia „Wiadomości” TVP 1.
W Telewizji Polskiej trwa wojna prezesów. Dotychczasowy szef TVP Andrzej Urbański zakazał pracownikom przyjmowania poleceń od Farfała i Rudomina. Podobny zakaz, ale w odniesieniu do zarządzeń Urbańskiego, wydał Farfał.Kluczowi dyrektorzy w telewizji uznają za legalne stare władze TVP. – Ja za prezesa uważam Andrzeja Urbańskiego – mówi „Rz” Dorota Macieja, szefowa Jedynki.
Zamieszanie zaczęło się w piątek, gdy rada nadzorcza, obradując w pełnym składzie, odwołała przewodniczącą Janinę Goss. Wtedy z członkostwa w radzie zrezygnował jej sekretarz Janusz Niedziela. Nie jest jasne, czy kolejne decyzje rady, podjęte w niepełnym składzie: powierzenie pełnienia obowiązków prezesa Piotrowi Farfałowi i wprowadzenie do zarządu Tomasza Rudomina, były zgodne z prawem. Czy w tej sytuacji minister skarbu Aleksander Grad może wprowadzić w TVP zarząd komisaryczny? – Nie zrobi tego, bo nie chce być posądzany o zamach na telewizję – mówił w radiowej Trójce Zbigniew Chlebowski, przewodniczący Klubu PO.
W tej sytuacji spór będzie musiał rozstrzygnąć sąd. Pat w TVP może potrwać nawet kilka miesięcy.