Profesor Lubomir Zyblikiewicz z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego twierdzi, że dr Marek Migalski ma zbyt mały dorobek naukowy, by został dopuszczony do habilitacji. Według niego tylko względy merytoryczne zdecydowały o odmowie wszczęcia procedury habilitacyjnej.

Sprawę jako pierwsza opisała „Rz”. Rada wydziału w styczniu nie dopuściła do wszczęcia procedury habilitacyjnej. Wcześniej komisja złożona z pięciu przedstawicieli rady jednogłośnie jej to rekomendowała po zapoznaniu się z dorobkiem Migalskiego.

Sam Migalski i niektórzy naukowcy UJ są przekonani, że decyzja rady była efektem aktywności medialnej naukowca i krytyką, na jaką pozwolił sobie pod adresem swojego przełożonego prof. Jana Iwanka (byłego współpracownika SB, dyrektora politologii na Uniwersytecie Śląskim).

Prof. Zyblikiewicz wysłał w tej sprawie list do redakcji „Gazety Wyborczej”. „Biorąc pod uwagę dorobek powstały po doktoracie, a więc nie uwzględniając publikacji pracy doktorskiej (...) i pracy habilitacyjnej, pozostaje dziewięć pozycji, w których teksty jego autorstwa liczą w sumie 386 stron. (...) Otrzymujemy dorobek, jak na 40-letniego badacza, nawet ilościowo, zasługujący tylko na słabą ocenę” – napisał prof. Zyblikiewicz.

– Cieszę się, że ktoś wreszcie publicznie powiedział, jakie są zarzuty. Z tym chociaż można dyskutować – mówi „Rz” Migalski. – Trudno mi się wypowiadać o stronie merytorycznej moich prac. Jeśli jednak profesor zarzuca mi małą liczbę publikacji, to się nie zgadzam. Jestem autorem lub współautorem pięciu książek oraz redaktorem sześciu kolejnych. Naukowcem jestem dopiero od dziesięciu lat. Jak na ten okres to dorobek chyba nie jest taki mały? – pyta Migalski. Dodaje, że niektórzy doktorzy habilitowani nie mają tylu publikacji mimo 30 lat pracy naukowej.

Pod adresem Migalskiego zaczęło pojawiać się też wiele anonimowych zarzutów. Na forum Wydziału Nauk Społecznych UŚ zasugerowano, że w 1988 r. zatrzymany przez milicję, miał wsypać swoich kolegów. – To świństwo. Nic takiego nie miało miejsca – zapewnia Migalski. – Nie tylko nikogo nie wsypałem, ale sam mam status pokrzywdzonego.

Po polskich uczelniach krąży też list podpisany przez „obrońców prawdy”. Sugerują w nim, że dorobek naukowy Migalskiego jest zawyżony, a część prac to autoplagiaty. – To anonimowe oszczerstwa. Dlatego złożyłem w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w obu przypadkach – mówi Migalski.

[ramka]Książki naukowca

Dr Marek Migalski jest autorem i współautorem: „Koncepcja mostu między Wschodem a Zachodem Edwarda Benesza”, „Polska i Republika Czeska. Dekada sąsiedztwa”, „Obywatel – Społeczeństwo – Demokracja”, „Polski system partyjny”, „Czeski i polski system partyjny. Analiza porównawcza”.Pod redakcją Migalskiego powstały: „Rola Polski, Czech i Słowacji w Europie Środkowej po rozszerzeniu Unii Europejskiej”, „Partie i systemy partyjne państw Europy Środkowej i Wschodniej”, „Parties and Party Systems in Central and Eastern Europe”, „Prawica w Polsce 1989 – 2005”, „Populizm”, „Prezydent w Polsce po 1989 r.”. [/ramka]

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ