Reklama

ORP „Pawlak” na kursie kolizyjnym

„Czego boi się Pawlak” – krzyczy dzisiejsza czołówka „Dziennika”. „Krzyczy”, bo by podkreślić wagę doniesień gazeta sięgnęła po styl „Wyborczej” dając cały tytuł wielkimi literami.

Publikacja: 11.03.2009 09:14

Dziennikarze „Dz” dotarli do systemu powiązań między Pawlakiem, jego rodziną i przyjaciółmi, a Ochotniczą Strażą Pożarną, na której, jak pisze gazeta, pasą się konkubina oraz koledzy ze wsi i ze studiów szefa PSL. A związek strażaków dotowany jest w końcu z budżetu – stałym strumieniem ok. 50-60 mln zł rocznie.

W cywilizowanym kraju Pawlak podałby się do dymisji. Niestety, po czczącej bożka nepotyzmu PSL i jej członkach (vide poseł Kłopotek) trudno spodziewać się aż tak honorowych zachowań. Oczekiwałbym raczej ataku na brudną kastę dziennikarzy nie mających sumienia i grzebiących w życiu innych. Ale może to i dobrze, że honor dzisiejszego strażaka nie ma dziś nic wspólnego np. z ułańskimi obyczajami z czasów rotmistrza Wieniawy-Długoszewskiego. Wtedy po takiej kompromitacji byłoby o jednego ułana mniej.

Idąc śladami przysłowia strażacka afera albo zabije Pawlaka, albo go wzmocni. Tyle, że jak wynikałoby z tematu okładkowego dzisiejszej „Polityki” – „Czy polski polityk może się skompromitować?” – szanse na zejście szefa PSL ze sceny politycznej są bliskie zeru. „Wygląda więc na to, iż (polski) polityk, jak długo pozostaje w stadzie, jest odporny na kompromitację” – puentuje Janina Paradowska w „Polityce”. A stado ma Pawlaka iście wytrenowane. Nawet czarnej owcy nie opuści.

Wiele wskazuje na to, że Pawlak i koledzy zachowają się niczym szympans Santino, o którym pisze dzisiaj na naukowym stronach zarówno „Rzeczpospolita”, jak i „Gazeta Wyborcza”. Gdy Santino coś się nie podoba – po prostu atakuje. A że w ogóle nie lubi ludzi odwiedzających zoo, zawczasu przygotowuje amunicję, którą później rzuca w gości. Na szczęście dla Pawlaka strategia kontrataku Santino świadczy zdaniem naukowców „o zaawansowanej świadomości i umiejętności planowania działań”. Czym dzisiaj obrzucą media posłowie PSL?

Przy okazji wyciągnięcia na światło dzienne „afery Pawlaka”„Dziennik” po raz kolejny testuje jednak dwie skrajności. Podczas, gdy tekst duetu Majewski-Reszka to dziennikarstwo najwyższej próby, można wręcz rzec, że społecznie utylitarne, to już zupełnie w odwrotną stronę idzie tekst „Sikorski zagra o NATO do końca”, który reklamuje się hasłem „Kulisy poufnej strategii Tuska na wyścig do stanowiska szefa Sojuszu”. Tyle, że dzięki tekstowi „Dz” strategia nie jest już poufna, a polska racja stanu została obnażona jak nie przymierzając prace Katarzyny Kozyry.

Reklama
Reklama

[ramka]Skomentuj [link=http://blog.rp.pl/salik/2009/03/11/orp-%E2%80%9Epawlak%E2%80%9D-na-kursie-kolizyjnym/]na blogu[/link] [/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama