Reklama

Jak nie robić przeglądu prasy w TVP

Panie redaktorze, my tego nie możemy pokazać – usłyszał w redakcji TVP Info publicysta „Faktu” Łukasz Warzecha.

Aktualizacja: 25.07.2009 07:28 Publikacja: 25.07.2009 02:09

Łukasz Warzecha

Łukasz Warzecha

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Dziennikarz chciał rozpocząć piątkowy przegląd prasy od pierwszej strony swojego tytułu. Na jego okładce pojawiło się duże zdjęcie z młodości obecnego p. o. prezesa TVP Piotra Farfała, który unosi rękę w geście nazistowskiego pozdrowienia.

– Jak mam mówić o dzisiejszym wydaniu swojej gazety bez omawiania głównego materiału z okładki? – zapytał Warzecha prowadzącą program. – Jeśli pan to pokaże, to my wyjdziemy na idiotów, a jak pan nie pokaże, to pan wyjdzie na idiotę – usłyszał. Wszystko działo się kilkadziesiąt sekund przed wejściem na antenę. Po szybkich konsultacjach wydawca programu postanowił: przegląd prasy ma zrobić prowadząca.

– Proszę mnie więcej do tego programu nie zapraszać – zapowiedział Warzecha i wyszedł ze studia. Historię opisał później w blogu na portalu Salon24. pl.

– Osoba robiąca prasówkę w telewizji bierze na siebie całą odpowiedzialność. Ale teraz w

TVP dominuje strach przed wyrzuceniem z pracy. To paraliżuje działalność dziennikarzy – ocenia prof. Krystyna Doktorowicz, medioznawca z Uniwersytetu Śląskiego. – Moglibyśmy zapytać, co by zrobiła w podobnej sytuacji brytyjska BBC. Tylko że tam nigdy taka sytuacji nie mogłaby zaistnieć, bo szefem telewizji nie zostałby nikt z taką przeszłością jak prezes Farfał.

Reklama
Reklama

W 2006 r. „Gazeta Wyborcza” nazwała Farfała „byłym neonazistą”, który wydawał neonazistowskie pisemko „Front”. Obecny p. o. szefa TVP proces w tej sprawie przegrał. Piątkowy „Fakt” pokazał kilka jego zdjęć z lat 90., na których Farfał „hajluje” razem z grupą skinheadów.

Zdaniem Warzechy decyzja wydawcy z TVP była głupia: – Gdybym powiedział parę zdań o tekście „Faktu”, nie byłoby zgiełku, a tak mamy namacalny dowód na autocenzurę.

Co na to TVP? – Kierownictwo redakcji TVP Info już w czerwcu wydało polecenie, by zespół dokładał wszelkiej staranności przy poruszaniu problematyki dotyczącej spraw spółki. Kierownictwo redakcji zaleciło też, by sprawy wewnętrzne spółki nie były komentowane szerzej na antenie. Zespół wydawców porannego programu TVP Info przestrzegał tych zaleceń – twierdzi biuro prasowe.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=s.kucharski@rp.pl]s.kucharski@rp.pl[/mail][/i]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama