Reklama
Rozwiń
Reklama

Odrzucone zażalenie szefa CBA

Sąd nie zajmie się zażaleniem na umorzone śledztwo w sprawie poprzedniego kierownictwa Biura. Obecny szef Paweł Wojtunik spóźnił się z jego złożeniem

Publikacja: 22.07.2010 04:19

Szef CBA Paweł Wojtunik (z lewej)

Szef CBA Paweł Wojtunik (z lewej)

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Sąd ostatecznie uznał wczoraj, że nie ma możliwości, by zająć się wnioskiem Wojtunika.

Sprawa dotyczy wykasowania zapisów systemu GPS na polecenie byłego wiceszefa CBA Macieja Wąsika.

Kasowanie zapisów odkryto po audycie w CBA, który zarządził następca Mariusza Kamińskiego na stanowisku szefa Biura Paweł Wojtunik.

Dane, które usunięto, pozwalałyby ustalić, gdzie i dokąd przemieszczały się samochody należące do CBA. Media sugerowały, że kasując dane, chciano uniemożliwić ustalenie źródeł przecieków z akcji CBA, m.in. związanych z aferą hazardową.

Mariusz Kamiński tłumaczył, że wykasowanie zapisów było rutynową procedurą. Odpowiadał, że kasowano zaś dane, które były nieprzydatne.

Reklama
Reklama

Wojtunik złożył jednak doniesienie o możliwości popełnieniu przestępstwa do prokuratury.

Śledczy nie dopatrzyli się cech przestępstwa w działaniu Wąsika. Sprawę umorzyli.

Szef CBA zażalił się w sądzie na decyzję prokuratorów.

Ten w ogóle nie zajął się merytoryczną stroną zażalenia. Ustalił bowiem, że Paweł Wojtunik o jeden dzień spóźnił się ze złożeniem zażalenia.

Szef CBA zabiegał o przedłużenie terminu na złożenie zażalenia. Wczoraj sąd ostatecznie zdecydował, że to nie będzie możliwe. – Nie mamy jeszcze uzasadnienia z sądu. Ciężko więc wypowiadać się w tej sprawie – mówi „Rz” rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.

To już druga porażka nowego kierownictwa Biura.

Reklama
Reklama

Wcześniej lubelscy prokuratorzy umorzyli śledztwo w sprawie domniemanego przekroczenia uprawnień przez Centralne Biuro Antykorupcyjne za czasów Kamińskiego.

Chodziło o współpracę międzynarodową Biura, m.in. z amerykańską CIA. Według mediów taka współpraca nie miała podstaw prawnych. Jednak prokuratorzy uznali, że nie został naruszony interes publiczny, więc przestępstwa nie było.

Ta sama prokuratura uznała też, że legalne były działania CBA w sprawie byłej posłanki PO Beaty Sawickiej.

Tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich prokurator Robert Kiliański z Rzeszowa ogłosił, że do sądu trafi akt oskarżenia wobec Kamińskiego w sprawie związanej z tzw. aferą gruntową. Po wyborach prokurator podał się do dymisji. Jego następca stwierdził, że śledztwo trzeba przedłużyć.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=c.gmyz@rp.pl]c.gmyz@rp.pl[/mail][/i]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama