Premier czeczeńskiego rządu na uchodźstwie Ahmed Zakajew wrócił już do Londynu.
Prokurator generalny Andrzej Seremet poinformował, że jutro zapadnie decyzja, czy Prokuratura Okręgowa w Warszawie odwoła się od decyzji sądu, który w piątek oddalił wniosek o aresztowanie na 40 dni Ahmeda Zakajewa.
- Prokuratura ma poważne wątpliwości, co do argumentacji prawnej użytej w postanowieniu Sądu Okręgowego i ta kwestia jest przedmiotem analiz prokuratorów prowadzących sprawę - powiedział w RMF FM Seremet i zaznaczył równocześnie, że zapoznał się już z treścią argumentacji sądu i nie jest do końca przekonany o jej słuszności.
Obrońca Zakajewa mec. Radosław Baszuk zapewnił, że Zakajew jeszcze przed wyjazdem z Polski zadeklarował, iż będzie do "pełnej dyspozycji prokuratury i sądów w Polsce".
[ramka]Ekstradycji można odmówić m.in., gdy zarzucany danej osobie czyn nie jest ścigany w obu państwach; jeśli nie ma gwarancji, że w danym państwie nie zostaną złamane prawa oskarżonego, pogorszona jego sytuacja lub że nie mógłby on liczyć na sprawiedliwy proces, a także - jeśli mogłaby zostać orzeczona lub wykonana kara śmierci (w Rosji jest moratorium na karę śmierci, ale istnieją ona w tamtejszym systemie prawnym) lub gdy przestępstwo, w związku z którym żąda się wydania, jest przestępstwem o charakterze wojskowym lub skarbowym, albo o charakterze politycznym. Sąd podejmując decyzję, może też wziąć pod uwagę, czy dana osoba jest objęta ochroną międzynarodową (np. ma status uchodźcy) na terenie innego kraju UE.