Reklama

Rosja. Wniosek o ekstradycję Zakajewa już w Polsce

Do Polski dotarł wniosek Rosji o ekstradycję Ahmeda Zakajewa. Agencja ITAR-TASS informowała wczoraj, że rosyjska prokuratura taki wniosek wysłała

Publikacja: 21.09.2010 09:32

Ahmed Zakajew podczas Kongresu Narodu Czeczeńskiego w Pułtusku

Ahmed Zakajew podczas Kongresu Narodu Czeczeńskiego w Pułtusku

Foto: Fotorzepa, Rob Robert Gardziński

Premier czeczeńskiego rządu na uchodźstwie Ahmed Zakajew wrócił już do Londynu.

Prokurator generalny Andrzej Seremet poinformował, że jutro zapadnie decyzja, czy Prokuratura Okręgowa w Warszawie odwoła się od decyzji sądu, który w piątek oddalił wniosek o aresztowanie na 40 dni Ahmeda Zakajewa.

- Prokuratura ma poważne wątpliwości, co do argumentacji prawnej użytej w postanowieniu Sądu Okręgowego i ta kwestia jest przedmiotem analiz prokuratorów prowadzących sprawę - powiedział w RMF FM Seremet i zaznaczył równocześnie, że zapoznał się już z treścią argumentacji sądu i nie jest do końca przekonany o jej słuszności.

Obrońca Zakajewa mec. Radosław Baszuk zapewnił, że Zakajew jeszcze przed wyjazdem z Polski zadeklarował, iż będzie do "pełnej dyspozycji prokuratury i sądów w Polsce".

[ramka]Ekstradycji można odmówić m.in., gdy zarzucany danej osobie czyn nie jest ścigany w obu państwach; jeśli nie ma gwarancji, że w danym państwie nie zostaną złamane prawa oskarżonego, pogorszona jego sytuacja lub że nie mógłby on liczyć na sprawiedliwy proces, a także - jeśli mogłaby zostać orzeczona lub wykonana kara śmierci (w Rosji jest moratorium na karę śmierci, ale istnieją ona w tamtejszym systemie prawnym) lub gdy przestępstwo, w związku z którym żąda się wydania, jest przestępstwem o charakterze wojskowym lub skarbowym, albo o charakterze politycznym. Sąd podejmując decyzję, może też wziąć pod uwagę, czy dana osoba jest objęta ochroną międzynarodową (np. ma status uchodźcy) na terenie innego kraju UE.

Reklama
Reklama

Polski i Rosji nie łączy dwustronna umowa o ekstradycji. Podstawą procedury jest europejska konwencja o ekstradycji z 1957 r., którą podpisały oba państwa. O dopuszczalności ekstradycji orzeka sąd. Jeśli nie zgodzi się na ekstradycję, to ta decyzja będzie ostateczna - jeśli zaś się zgodzi, ostateczną decyzję podejmie minister sprawiedliwości.[/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama