Reklama
Rozwiń
Reklama

Klich - komisja chce odwołania Klicha

Zdecydowana większość członków Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych uważa, że jej szef Edmund Klich jest nieudolny

Publikacja: 31.01.2011 17:26

Edmund Klich, przedstawiciel Polski akredytowany przy MAK

Edmund Klich, przedstawiciel Polski akredytowany przy MAK

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska

- Bierna postawa Edmunda Klicha spowodowała, że MAK nie uwzględnił wielu wniosków strony polskiej - uważa Stanisław Żurkowski, były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL).

Na początku stycznia 2011 r. minister infrastruktury Cezary Grabarczyk wyznaczył Klicha na kolejną kadencję szefowania komisji. W ubiegłym tygodniu 13 spośród 15 członków komisji poparło wniosek o odwołanie przewodniczącego.

Do Grabarczyka trafił wniosek w tej sprawie. Odpowiedź spodziewana jest na początku lutego. Rzecznik Ministerstwa Infrastruktury Mikołaj Karpiński powiedział, że wpłynęły do resortu "pewnego rodzaju uwagi". - Analizujemy stanowiska członków komisji. Wiele wskazuje na to, że minister nie przychyli się do ich opinii - powiedział.

Na głównego oponenta Klicha wyrasta jego poprzednik - Żurkowski. W pięciostronicowym piśmie do ministerstwa wytyka błędy polskiego akredytowanego przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym (MAK), który badał katastrofę w Smoleńsku. Jego zdaniem nie potrafił on "skutecznie uczestniczyć w badaniach prowadzonych przez MAK". Miało to zaowocować tym, że w końcowym raporcie rosyjskiej komisji pojawiło się "wiele niedociągnięć".

- To zemsta za odwołanie ze stanowiska pięć lat temu - stwierdził Klich w rozmowie z tvn24.pl. Uważa, że "niektórzy politycy" i "grupa ekspertów wojskowych" ma mu za złe zarzuty, że do katastrofy przyczynił się brak wdrożenia niektórych procedur. To oni mają inspirować Żurkowskiego.

Reklama
Reklama

W rozmowie z PAP przekonuje, że "to jest walka nie tylko o usunięcie jego, ale o koncepcję funkcjonowania Komisji". - Bo ja jestem przeciwny badaniu wszystkich wypadków spadochronowych, złamań nóg na poziomie państwowym i wydawaniu na to pieniędzy podatników - powiedział. Dodał, że nie zamierza ustąpić.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama