Reklama

Wyrok na Kamińskiego budzi wiele wątpliwości

Jeśli w CBA za rządów Mariusza Kamińskiego dochodziło do łamania prawa, należy sprawę uczciwie i sprawiedliwie osądzić. Kłopot w tym, że poniedziałkowe orzeczenie sądu rodzi więcej pytań, niż daje odpowiedzi.

Aktualizacja: 31.03.2015 00:01 Publikacja: 30.03.2015 21:07

Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Zaskoczeniem jest przede wszystkim surowość wyroku. Podczas gdy np. założyciel Amber Gold był wielokrotnie karany w zawieszeniu, Kamińskiego skazano na trzy lata bezwzględnego więzienia, czyli na karę nawet wyższą od tej, której domagał się prokurator. Nie pamiętam, by w ciągu ostatnich lat tak surową karę wymierzono w Polsce tak znaczącemu politykowi.

Ponadto mamy do czynienia z sytuacją paradoksalną. Sąd orzekł, że funkcjonariusze podżegali do przestępstwa, a operacja była nielegalna. Tymczasem kilka miesięcy temu inny sąd skazał bohaterów afery gruntowej za powoływanie się na wpływy. Wygląda więc na to, że akcja CBA była równocześnie legalna i nielegalna. To tym dziwniejsze, że ten sam sąd – tylko w innym składzie – trzy lata temu sprawę Kamińskiego umorzył z powodu braku znamion przestępstwa. Wszystko to musi budzić wątpliwości.

Szczególnie że polityk Prawa i Sprawiedliwości został skazany, a równocześnie z roku na rok rośnie liczba podsłuchów, działań specjalnych, zapytań służb do operatorów telekomunikacyjnych – w zeszłym roku osiągnęły one rekordową liczbę 2,2 mln! Wygląda więc na to, że za czasów Mariusza Kamińskiego nie było tak strasznie. A praktyki śledcze rodem z IV RP nigdy nie miały się lepiej niż dziś – za rządów PO. Czyli partii, która pokonała PiS, obiecując... ograniczenie inwigilacji obywateli.

Równocześnie sąd skazuje człowieka, który ma spore zasługi dla zwalczania korupcji w Polsce – twórcę Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jaki to sygnał dla wszystkich, którzy serio traktują walkę z łapówkarstwem?

Warto też wykonać pewien eksperyment intelektualny – szczególnie dedykuję go tym, którzy dziś z powodów czysto politycznych cieszą się z wyroku. Wyobraźmy sobie, że za naszą wschodnią granicą w samym środku kampanii wyborczej sąd skazuje ważnego polityka opozycji na trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności oraz dziesięć lat zakazu sprawowania funkcji publicznych. Jak komentowalibyśmy to w Polsce?

Reklama
Reklama

Zarówno dla zwolenników, jak i przeciwników Prawa i Sprawiedliwości sąd nad byłym szefem CBA Mariuszem Kamińskim jest sądem nad IV Rzecząpospolitą. To orzeczenie ma ogromną wagę polityczną. Tym bardziej pozostaje żałować, że budzi tyle wątpliwości.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym”: Co naprawdę myślą Ukraińcy o Polakach, a co Polacy o Ukraińcach
Kraj
Polska 2050 na noże. Dlaczego Szymon Hołownia oddał władzę i co to oznacza dla koalicji
Kraj
Warszawa w błędnym kole odstrzałów. Apel o humanitarny przełom w sprawie dzików
Kraj
81. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Karol Nawrocki: za każdą wojnę trzeba po prostu zapłacić i przeprosić
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama