Wyszyński obejmował przywództwo nad polskim Kościołem w czasie, gdy cały blok sowiecki wchodził w apogeum stalinizmu, a Kościół katolicki był obiektem brutalnych represji. 26 grudnia 1948 roku na Węgrzech aresztowano prymasa Józsefa Bodzentyńskiego. Na początku 1949 roku do więzienia trafił prymas Czechosłowacji kardynał Josef Beran. Kościół katolicki w imperium Stalina zaczęto wtedy nazywać Kościołem milczenia.
Na zalety Wyszyńskiego, wcześniej biskupa lubelskiego, uwagę Rzymu zwrócił poprzedni prymas August Hlond, który zmarł 22 października 1948 r. Według wielu relacji, wśród kandydatów na następcę prymasa Hlonda największe szanse miał biskup łomżyński Stanisław Kostka Łukomski. Jednak 28 października, wracając z Warszawy z pogrzebu prymasa Hlonda, biskup Łukomski zginął w wypadku samochodowym. Niejasne okoliczności tej katastrofy wywołały podejrzenia, że była ona skutkiem sabotażu dokonanego przez Urząd Bezpieczeństwa.