Tomasz Krzyżak: Podpalanie Kościoła. Kto celowo sieje zamęt?

Nowe kierownictwo KEP jeszcze na dobre nie zaczęło pracy, a już pojawiły się poważne zarzuty. Na część jak na razie dowodów brak, inne ocierają się o absurd.

Publikacja: 15.03.2024 03:00

Nowo wybrani przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda SAC (z prawej) oraz zastępca przewodniczącego KEP

Nowo wybrani przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda SAC (z prawej) oraz zastępca przewodniczącego KEP abp Józef Kupny

Foto: PAP/Albert Zawada

Arcybiskup Tadeusz Wojda, metropolita gdański, został nowym przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Na jego zastępcę wybrano abp. Józefa Kupnego, metropolitę wrocławskiego.

Wybór ten nie spotkał się z entuzjazmem środowisk, które oczekiwały, że w KEP nastąpi swoista rewolucja. Tymczasem od początku wiadomym było, że jej nie będzie. Hierarchowie postawili na ludzi środka, którzy poza swoimi diecezjami są właściwie nieznani.

Sympatie polityczne nowych przewodniczących KEP? Nie ujawniają

To wybór będący wynikiem kompromisu w KEP. Biskupi wybrali ludzi, którzy będą w stanie pogodzić różne opcje w obrębie konferencji. Obu hierarchów trudno jest bowiem jednoznacznie zakwalifikować, czy to do grupy „liberałów”, czy „postępowców”. Obaj nie zdradzają się też ze swoimi sympatiami politycznymi. Jeśli spojrzeć w ich życiorysy, to mają bogate doświadczenie, które w pracy w KEP może się przydać. Abp Wojda z racji niemal 30-letniej pracy w Watykanie ma tam dobrze przetarte korytarze. Z kolei abp Kupny – mający prawie 20 lat doświadczenia jako biskup, w tym ponad 10 jako samodzielny zarządca diecezji – to dobry znawca nauki społecznej Kościoła.

Czytaj więcej

Zmiany w Kościele. Koniec epoki arcybiskupów Gądeckiego i Jędraszewskiego

W kilka godzin po wyborach postawiono obu hierarchom poważne zarzuty. Media społecznościowe rozgrzały się do czerwoności. Metropolita gdański miał ponoć pomagać sprawcom przestępstw seksualnych, a ofiary traktować jak piąte koło u wozu. Z kolei metropolita wrocławski zbiera razy za to, że zmarłego przed kilkoma dniami swojego poprzednika – abp. Mariana Gołębiewskiego, ukaranego przez Watykan za zaniedbania w wyjaśnianiu spraw pedofilskich – zamierza pochować we wrocławskiej katedrze, a wcześniej nie potrafił go upilnować, by watykańskich sankcji nie łamał.

Zarzuty wobec hierarchów. Dlaczego dopiero dziś?

Nie wiem, czy nowy przewodniczący KEP faktycznie pomagał sprawcom. Nikt w tej sprawie nie położył na stole żadnych dowodów. Na razie są plotki, niepotwierdzone informacje. Jeśli jeszcze przed wyborami takowe były, to dlaczego nikt nie zgłosił ich do Watykanu, by podjęto działania przepisane prawem? Dlaczego mówi się o tym dopiero dziś?

Zarzuty dotyczące abp. Kupnego są absurdalne. W jaki sposób miał pilnować poprzednika? Zamknąć pod kluczem? Nie ma takiego prawa. Z drugiej strony – przynajmniej w jednej sprawie – zawiadomił nuncjusza, że Gołębiewski zakazy łamie. Pytanie, co z tym zrobiono, jest pytaniem do nuncjatury.

Żaden wybór biskupów nie zadowoliłby wszystkich. Ale dziś – w sytuacji gdy obaj hierarchowie jeszcze na dobre nie zaczęli pracy, jeszcze nie otworzyli dobrze ust – mamy do czynienia z podpalaniem Kościoła. Z celowym sianiem zamętu, z przyklejaniem im łatki już na starcie. Rzekomo z troski o Kościół.

Kościół
Konferencja naukowa „Prawo i Kościół”
Kościół
Spanie z księdzem, stworzenie sekty. Analiza decyzji kard. Kazimierza Nycza w głośnej sprawie
Kościół
Nie żyje ks. Roman Kneblewski. Słynący z kontrowersji duchowny miał 72 lata
Kościół
Spanie z księdzem, stworzenie sekty. Watykan zajmie się katolicką wspólnotą spod Warszawy
Kościół
Wybory samorządowe 2024. KEP wyjaśnia, czym powinni kierować się wierzący