Reklama

Ubecka mistyfikacja z pomocą donosiciela w sprawie kardynała Sapiehy

Dokumenty, w których opisano erotyczne wyczyny kard. Adama Sapiehy, są nie tylko wątpliwe, ale także z dużym prawdopodobieństwem sfałszowane. Materiały, do których dotarła „Rzeczpospolita”, a których nie mieli w rękach dziennikarze opisujący sprawę, rzucają na sprawę nowe światło.
Ubecka mistyfikacja z pomocą donosiciela w sprawie kardynała Sapiehy

Foto: PAP

Na podstawie dwóch dokumentów: donosu z 1950 r. ks. Anatola Boczka, wieloletniego współpracownika bezpieki, oraz pochodzącego z 1949 r. zeznania ks. Andrzeja Mistata, oskarżonego o szpiegostwo byłego sekretarza kard. Adama Sapiehy, sformułowano ostatnio poważne zarzuty w odniesieniu do b. biskupa i metropolity krakowskiego (1911–1951), przewodnika Karola Wojtyły.

Z relacji tych wynika, że Sapieha miał seksualnie wykorzystywać kleryków i księży. A być może także Wojtyłę, który został przez niego wyświęcony na księdza, a w okresie seminaryjnym mieszkał w pałacu przy Franciszkańskiej w Krakowie.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama