Reklama

Fundusz budzi emocje

Rząd nie wie, które konkretnie związki wyznaniowe korzystają ze wsparcia z Funduszu Kościelnego, pochłaniającego co roku coraz większe pieniądze.
Msza Krzyżma w archikatedrze warszawskiej

Msza Krzyżma w archikatedrze warszawskiej

Foto: PAP, Tomasz Gzell

W 1995 roku przestępcy, związani ze stołecznym półświatkiem, założyli Chrześcijański Kościół Głosicieli Dobrej Nowiny. Jego fikcyjni duchowni trudnili się sprzedażą umów darowizn, od których pobierali sowite prowizje, a nawet założyli Chrześcijański Instytut Badawczo-Dydaktyczny Pisma Świętego, który był przykrywką dla przemytu ludzi z Chin i Wietnamu.W 2004 roku dziesięciu członków kościoła aresztowało CBŚ, jednak mimo to wciąż jest wpisany do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych w MSWiA. I teoretycznie przysługują mu środki z Funduszu Kościelnego.

Czytaj więcej

Fundusz Kościelny puchnie

Ten ostatni powstał w czasach stalinowskich jako rekompensata za mienie zabrane Kościołowi katolickiemu na mocy ustawy o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki i służy głównie opłacaniu składek emerytalnych i zdrowotnych osób duchownych. W zależności od statusu duchownego dofinansowanie wynosi 80 lub 100 proc.

W przyszłym roku rząd chce wydać na fundusz rekordową kwotę 216 mln zł, o 23,2 mln zł większą niż w obecnym roku. Jednak pieniądze te nie idą tylko na duchownych katolickich, bo równy dostęp ma do niego około 190 kościołów i związków wyznaniowych legalnie działających w Polsce. Większość z nich nie straciła żadnego mienia w czasach stalinowskich, jednak państwo wspiera je z funduszu, kierując się zasadą niedyskryminowania żadnej z religii.

Tajemnicze wydatki

Które konkretnie wyznania dostają pieniądze? Jak pisaliśmy pod koniec sierpnia, nie wiadomo. – Nie mamy takich danych – mówił nam rzecznik ZUS Paweł Żebrowski. Z wyjaśnień ZUS wynikało, że centrala nie zbiera takich informacji, bo duchowni na dokumentach ubezpieczeniowych nie wskazują danych o przynależności do danego kościoła lub związku wyznaniowego.

Reklama
Reklama

– To niebywałe. Obok oficjalnego systemu emerytalnego funkcjonuje drugi, który w praktyce nie podlega kontroli – komentował senator KO Krzysztof Brejza. Jego zdaniem państwo powinno sprawdzać, czy po pieniądze z funduszu nie sięgają wspólnoty, które mogą okazać się fikcyjne, zarejestrowane w latach 90., gdy było to o wiele łatwiejsze niż dziś.

Pytania o majątek

To nie koniec kontrowersji wokół Funduszu Kościelnego, którego wysokość z roku na rok bije kolejne rekordy. Inna wiąże się z pytaniem, czy Kościół katolicki odzyskał rekompensatę za mienie utracone w okresie stalinowskim. Chodzi o to, że jego zwrotem zajmowała się w latach 1989–2011 specjalna komisja. – Ten fundusz w ogóle nie powinien istnieć. Został utworzony, by zrekompensować Kościołowi ziemie zabrane po wojnie przez państwo. Jednak od tego czasu dostał więcej ziemi, niż państwo mu zabrało, przede wszystkim w wyniku oszukańczych, często wręcz kryminalnych działań Komisji Majątkowej – mówiła w 2020 roku Joanna Senyszyn z Lewicy, która wniosła do Sejmu projekt „świeckie państwo”, mający ujawnić przychody Kościoła i zlikwidować jego rzekome przywileje finansowe, w tym Fundusz Kościelny.

Inaczej uważają przedstawiciele Kościoła. W 2013 roku ks. prof. Dariusz Walencik z Uniwersytetu Opolskiego opublikował szczegółowy raport, zgodnie z którym 31 proc. dóbr zabranych Kościołowi na terenach obecnej Rzeczypospolitej pozostaje w rękach państwa. Dokument wykazuje też, że od 63 lat polskie państwo nie stosuje się do ustawodawstwa, które nakazuje przekazywanie na cele kościelne dochodów z zagarniętych dóbr.

– Mówi się, że to Fundusz Kościelny. Bzdura. Fakty pokazują, że to był fundusz antykościelny – podkreślał w „Rzeczpospolitej” prof. Walencik. Wykazywał, że w PRL z funduszu finansowano m.in. tzw. ruch księży patriotów, nagrody dla członków Zrzeszenia Katolików Caritas, które przejęło kościelny Caritas, a nawet wynagrodzenia dla donosicieli na duchownych oraz druk książek i broszur szkalujących Kościół.

Z powodu niejasności dotyczących funduszu jego przyszłość, po ewentualnym zwycięstwie opozycji, jest wielką niewiadomą. – Powinien zostać zastąpiony dobrowolnym odpisem podatkowym – mówi sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński. – Jednak to tylko moja prywatna opinia – zaznacza.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Kościół
Kard. Karol Wojtyła nie krył pedofili. „Rzeczpospolita” zbadała zamknięte dotąd archiwa
Kościół
Kardynał Krajewski nowym metropolitą łódzkim. To decyzja Leona XIV
Kościół
Episkopat zdecydował. Biskupi tworzą komisję, która zbada nadużycia wobec małoletnich
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama