Wbrew wcześniejszemu stwierdzeniu, zawartemu w oświadczeniu okazuje się, że Benedykt XVI (w latach 1977-1982 arcybiskup Monachium i Freising), brał udział w spotkaniu ordynariatu z 15 stycznia 1980 roku, na którym poruszana była sprawa ks. Petera H., który miał dopuścić się recydywy jeśli chodzi o nadużycia seksualne.

Błąd w oświadczeniu wydanym przez papieża-emeryta miał "nie wynikać ze złej woli", lecz być "efektem błędu w procesie redakcyjnym oświadczenia". W nowym oświadczeniu, wydanym przez Katolicką Agencję Informacyjną czytamy, że Benedykt XVI wyraża żal i przeprasza za pomyłkę.

Jednocześnie w oświadczeniu czytamy, że na posiedzeniu ordynariatu z 15 stycznia 1980 roku nie podjęto żadnej decyzji o przydziale księdza Petera H. Zamiast tego skierowano prośbę o „umożliwienie zakwaterowania duchownego podczas terapii, jakiej miał poddać się w Monachium”.

Czytaj więcej

Podważona wiarygodność Benedykta XVI

Kancelaria prawna Westpfahl Spilker Wastl (WSW) badała zarzuty dotyczące wykorzystywania seksualnego w archidiecezji Monachium i Freising w latach 1945-2019. Według raportu, który powstał na zlecenie archidiecezji, w tym okresie było co najmniej 497 ofiar nadużyć, głównie młodych mężczyzn. Według prawników, wiele przypadków prawdopodobnie nigdy nie zostało zgłoszonych.

Benedykt XVI ma wydać szczegółowe oświadczenie w tej spawie w późniejszym terminie

Przedstawiający raport prawnik Martin Pusch powiedział, że w czterech przypadkach ówczesny kardynał Ratzinger nie zrobił nic przeciwko nadużyciom. - W czterech przypadkach doszliśmy do wniosku, że doszło do zaniechania działań - stwierdził. Zaznaczył, że papież-emeryt stanowczo zaprzeczył zarzutom.

Benedykt XVI ma wydać szczegółowe oświadczenie w tej spawie w późniejszym terminie - zapowiedział jego osobisty sekretarz, arcybiskup Georg Gänswein. 94-letni papież-emeryt prosi o wyrozumiałość, jako, że zapoznanie się z liczącym 1900 stron raportem wymaga czasu.