To pierwsza oficjalna wypowiedź episkopatu na temat zdjęcia przez Benedykta XVI ekskomuniki z czterech biskupów lefebrystów – członków Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, wyświęconych bez zgody Watykanu przez abp. Marcela Lefebvre’a.

Polscy biskupi przekazali papieżowi „słowa wdzięczności za ostatnie gesty i kroki, w których wyraziła się troska następcy św. Piotra o jedność chrystusowego Kościoła”. Napisali, że „otwarcie drzwi do dialogu mającego na celu zakończenie bolesnego rozłamu jest aktem wielkiej odwagi i prawdziwie pasterskiej miłości, która pierwsza wychodzi na spotkanie i szuka dróg pojednania”.

– Jest naturalne, że biskupi popierają działania na rzecz zażegnania rozłamu w Kościele – komentuje szef KAI Marcin Przeciszewski.

W tym krótkim liście wyrażona jest też ufność, że ojcowski gest Benedykta XVI „spotka się z podobną gotowością i otwartością ze strony biskupów i wiernych Bractwa św. Piusa X i doprowadzi do przyjęcia przez nich bez zastrzeżeń całości nauczania i dyscypliny Kościoła, w tym Soboru Watykańskiego II oraz nauczania ostatnich papieży”.

– To bardzo ważne zdanie, sformułowane kategorycznie – mówi Przeciszewski. – Biskupi podkreślają, że warunkiem pełnego przyjęcia lefebrystów do wspólnoty Kościoła jest akceptacja całości nauczania i dyscypliny kościelnej, czyli poddania się jurysdykcji, jaka zostanie im narzucona.

W imieniu episkopatu list podpisali przewodniczący abp Józef Michalik, wiceprzewodniczący abp Stanisław Gądecki i sekretarz generalny bp Stanisław Budzik.

Prezydium episkopatu zabrało oficjalnie głos w sprawie lefebrystów niemal dwa tygodnie po ogłoszeniu przez Watykan informacji o zdjęciu ekskomuniki. I dwa dni po wydaniu przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej noty wyjaśniającej, że fakt ten nie oznacza pełnej jedności, ale jest dopiero do niej wstępem.

Watykan tłumaczył również, że „niezbędnym warunkiem przyszłego uznania Bractwa św. Piusa X jest pełne uznanie Soboru Watykańskiego II oraz nauczania papieży” od Jana XXIII. Stwierdził także, że negujący Holokaust bp Richard Williamson „będzie musiał w sposób całkowicie niedwuznaczny i publiczny odciąć się od swych poglądów”, których wcześniej Benedykt XVI nie znał.