Sprawę rozpoczęła powódka będąca spółką z o.o., wnosząc o orzeczenie, że pozwany mężczyzna ma zapłacić na jej rzecz kwotę 11 tys. zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Powodem było, iż pozwany nie wywiązał się z umowy opcji nabycia akcji.

Sąd rejonowy przychylił się do żądania powódki, uznając, że weksel, z którego wynikało dochodzone przez spółkę roszczenie, spełniał wymogi formalne określone w ustawie – Prawo wekslowe. Pozwany mężczyzna zatem został obciążony obowiązkiem uiszczenia przedmiotowej kwoty.

Czytaj więcej

Przedsiębiorca-frankowicz w sporze z bankiem

Z wyrokiem nie zgodził się prokurator generalny, który dopatrzył się w nim naruszenia zasad, wolności i praw człowieka i obywatela, określonych w art. 30 i 76 konstytucji, takich jak godność człowieka i ochrona konsumenta jako strony słabszej strukturalnie w stosunkach prywatnoprawnych z przedsiębiorcą przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Sąd Najwyższy przyznał rację prokuratorowi, podkreślając fakt, że Sąd Rejonowy w Bytomiu, który wydał orzeczenie, nie jest sądem właściwym miejscowo do ponownego rozpoznania sprawy, gdyż zasada ogólna z art. 27 § 1 k.p.c. nakazuje wiązać właściwość z miejscem zamieszkania pozwanego. Dlatego powołanie się przez powódkę na podstawę właściwości miejscowej przewidzianą w art. 371 § 1 k.p.c. było nieskuteczne.

Sędzia Paweł Księżak podsumował: – Sąd Rejonowy w Bytomiu nie zbadał podstawy wystawienia weksla, a więc nie zapewnił ochrony, jaką konsument ma prawo w nim pokładać, naruszając tym samym zasadę zaufania obywatela do państwa, wynikającą z art. 2 konstytucji.

Mec. Łukasz Klimczak z Kancelarii Madejczyk Kancelaria Prawna tłumaczy:

– Orzeczenie SN, wobec rozbudowanego systemu ochrony prawnej konsumentów, należy ocenić jako trafne. Zakwestionowane przez prokuratora generalnego postanowienia umowy w sposób niebudzący wątpliwości odpowiadają przykładowym niedozwolonym postanowieniom umownym skatalogowanym w art. 385 k.c. Winno to zostać dostrzeżone z urzędu przez sąd I instancji, natomiast skutek bezskuteczności tych postanowień wobec konsumenta występuje z mocy prawa. Brak było zatem podstawy umownej do żądania zapłaty kary umownej od konsumenta, a nakaz zapłaty w sprawie został wydany przez sąd miejscowo niewłaściwy, co musiało skutkować uchyleniem nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania sądowi rejonowemu, który z urzędu winien zbadać umowę będącą źródłem stosunkupodstawowego –ocenił.

Sygnatura akt: INSNc232/21

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ