Producenci i dystrybutorzy muszą zapewniać bezpieczeństwo dostarczanych unijnym konsumentom towarów. Z roku na rok rośnie jednak liczba zgłoszeń niebezpiecznych towarów kierowanych przez krajowe urzędy do Komisji Europejskiej. W systemie Rapex od sześciu lat sprawuje ona nadzór nad produktami, których użytkowanie może rodzić ryzyko dla zdrowia, a nawet życia.

Ukazał się raport KE przedstawiający liczbę i rodzaje zgłoszonych produktów.

- Zabawki, odzież i tekstylia były w 2009 r. przedmiotem 51 proc. zgłoszeń w systemie Rapex. Polska dokonała 6 proc. powiadomień. To połowa informacji przekazanych przez najbardziej aktywną w zgłoszeniach Hiszpanię - informuje Julia BonderLeBerre, prawnik w kancelarii Baker&McKenzie.

- Wśród polskich notyfikacji w 2009 r. znajdowały się zabawki, pojazdy mechaniczne, artykuły elektryczne, odzież, rowery, zapalniczki. Były także opony, gaśnica, fajka do nurkowania czy grill ogrodowy - wylicza Aleksandra Kurzyna-Warczakoska, radca prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odpowiedzialna za Polski Punkt Kontaktowy Rapeksu.

Dodaje, że odzież i obuwie wyparły z czołówki statystyki urządzenia elektryczne, które uprzednio plasowały się w pierwszej trójce, a na początku istnienia systemu były najczęściej notyfikowane.

Hiszpania zgłosiła w minionym roku 220 produktów niebezpiecznych dla konsumentów, Niemcy 187, Grecja 154, Bułgaria 122, Węgry 119, Polska 102. Najmniej zgłoszeń wpłynęło z Luksemburga tylko jedno. Państwa UE poinformowały o 472 niebezpiecznych zabawkach, 395 zawiadomień dotyczyło ubrań i tekstyliów, 146 pojazdów silnikowych, 138 urządzeń elektrycznych, 86 kosmetyków. W sumie wszystkich zawiadomień w 2009 r. było 1993 (1883 w 2008 r.) Najwięcej dotyczyło produktów chińskich (1013).

Zgłoszenia zarejestrowane w systemie Rapex pokazują także zagrożenia, jakie rodzi ich użytkowanie. I tak, niebezpieczeństwo chemiczne wiąże się z 493 zgłoszonymi towarami (26 proc. wszystkich), zranienia z 405 produktami (21 proc.), połknięcia z 261 (14 proc.), porażenia elektrycznego z 214 (11 proc.), uduszenia z 182 produktami (10 proc.).

- Po raz pierwszy pojawiła się w zgłoszeniach tak znacząca liczba towarów niebezpiecznych chemicznie. Przedtem produkty stwarzające takie zagrożenie stanowiły zaledwie kilka procent. Dopiero w 2008 r. udział ten wzrósł do 20 proc., a to za sprawą wprowadzenia zakazu stosowania w produktach konsumenckich substancji zwanej DMF. Może ona powodować podrażnienia skry, a nawet oparzenia - tłumaczy radca.

- Wzrastająca liczba zgłoszeń - uważa Julia BonderLeBerre - jest dla przedsiębiorców sygnałem, że zwiększa się nie tylko skuteczność działań urzędów krajowych, ale również świadomość konsumentów, jakie zagrożenia niosą produkty niebezpieczne.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

- Poza tym szybkość przepływu informacji w systemie oznacza, że w krótkim czasie polski przedsiębiorca może zostać objęty skutkiem zgłoszenia dokonanego w innym państwie wobec podmiotu powiązanego z nim gospodarczo tłumaczy Julia BonderLeBerre. Przypomina, że od 2010 r. Rapex obejmuje już nie tylko produkty konsumenckie oprócz żywności ale także takie, które stwarzają zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa w środowisku pracy.