Ze słów gen. Defrina wynika też, że Izraelskie Siły Powietrzne zniszczyły 120 irańskich wyrzutni pocisków balistycznych, 1/3 wszystkich takich wyrzutni, którymi dysponuje Teheran.
Iran mógł wystrzelić tylko połowę rakiet, których chciał użyć do nocnego ataku na Izrael?
Zniszczenie tak dużej liczby wyrzutni sprawiło – jak podaje gen. Defrin – że w czasie nocnego ataku na Izrael Iran mógł wystrzelić tylko połowę rakiet, które zamierzał wykorzystać do ataku.
Gen. Defrin mówił też, że w nocy Siły Powietrzne Izraela zniszczyły 20 pocisków balistycznych, które były transportowane do miejsc, z których miały zostać wystrzelone. Ostatecznie Iran miał wystrzelić w nocy ok. 40 rakiet.
Czytaj więcej
MSZ planuje w ciągu kilkudziesięciu godzin zorganizować ewakuację z Izraela Polaków, którzy są tam jako turyści lub w ramach pobytu krótkoterminowego.
Po tym, jak Izrael rozpoczął 13 czerwca operację wojskową „Powstający Lew” i zaczął atakować z powietrza cele w Iranie, Iran odpowiadał atakami odwetowymi przy użyciu dronów i pocisków balistycznych. Niektóre pociski omijają system izraelskiej obrony przeciwrakietowej i spadają m.in. na Tel Awiw czy Hajfę. W irańskich atakach zginęły jak dotąd w Izraelu 23 osoby.
Z kolei w izraelskich atakach na Iran zginęły co najmniej 224 osoby, z czego 90 proc. – jak zapewnia strona irańska – to cywile. Na poniedziałek minister obrony Izraela, Izrael Kac, zapowiedział kolejne ataki na Teheran.
Masud Pezeszkian, przypomniał w poniedziałek, że pozyskanie przez Iran broni atomowej byłoby niezgodne z edyktem, który wydał najwyższy przywódca duchowy Iranu, ajatollah Ali Chamenei.
Parlament Iranu przygotowuje ustawę ws. odstąpienia od Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej
W ciągu doby izraelskie lotnictwo zaatakowało ok. 100 celów w Iranie. Izrael wykorzystał do ataków ok. 50 samolotów. Atakowany był m.in. Teheran, gdzie trafionych zostało ponad 20 celów wojskowych, a także sztab brygady Al-Kuds, elitarnej jednostki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Wcześniej Izrael miał sparaliżować obronę przeciwlotniczą, która miała bronić ośrodków władzy irańskiej armii.
Bliski Wschód - mapa regionu
Celem ataku na Teheran miały być też centra decyzyjne związane z irańskim programem nuklearnym. Informacje o ich lokalizacji ustalił wcześniej izraelski wywiad.
Izrael w ramach operacji „Powstający Lew” chce uniemożliwić Iranowi pozyskanie broni atomowej. Tymczasem irańscy parlamentarzyści, w odpowiedzi na działania Izraela, przygotowują projekt ustawy, której celem ma być odstąpienie Iranu od Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, ratyfikowanego przez Teheran w 1970 roku.
Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) ma na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się broni nuklearnej poprzez zobowiązanie państw posiadających broń jądrową do nieprzekazywania jej innym krajom oraz państw nienuklearnych do niepozyskiwania takiej broni.
Jednocześnie prezydent Iranu, Masud Pezeszkian, przypomniał w poniedziałek, że pozyskanie przez Iran broni atomowej byłoby niezgodne z edyktem, który wydał najwyższy przywódca duchowy Iranu, ajatollah Ali Chamenei.
Chodzi o fatwę wydaną przez ajatollaha Chameneiego w 2003 roku. Zgodnie z jej treścią produkcja, przechowywanie i użycie broni atomowej jest niezgodne z prawem szariatu (haram).
Iran podkreśla, że jego program atomowy ma charakter wyłącznie pokojowy. Izrael i USA uważają jednak, że Iran jest bardzo bliski budowy własnej broni atomowej.