Izrael rozpoczął operację odwetową w Strefie Gazy po ataku Hamasu na swoje terytorium 7 października 2023 roku. W ataku Hamasu na Izrael zginęło ok. 1 200 osób, a ok. 250 zostało uprowadzonych przez napastników do Strefy Gazy. Izrael odpowiedział na atak operacją wojskową w Strefie Gazy, w czasie której praktycznie cała enklawa została obrócona w gruzy, a 2,3 mln Palestyńczyków musiało uciekać ze swoich domów.
Dlaczego Izrael zbombardował Szpital Nasera w Chan Junis?
19 stycznia walki w Strefie Gazy ustały po przyjęciu przez Hamas i Izrael wynegocjowanej przy mediacji Egiptu, Kataru oraz przy udziale USA umowy o zawieszeniu broni. Umowa przewidywała, że zawieszenie broni będzie realizowane etapami – doszło jednak do impasu w negocjacjach na temat drugiej fazy tego porozumienia. W efekcie Izrael oskarżył Hamas o odrzucanie wszystkich propozycji i wznowił ataki na Strefę Gazy. Wywołało to protesty w Izraelu, związane z obawami o los zakładników, którzy nadal pozostają w rękach Hamasu. Hamas oskarżył Izrael, że jego działania zagrażają zdrowiu i życiu zakładników.
W niedzielę izraelskie bomby spadły na oddział chirurgii Szpitala Nasera w Chan Junis, największego szpitala w południowej części Strefy Gazy. W ataku zginęło pięć osób. Wśród ofiar miał być członek biura politycznego Hamasu, Ismail Barhoum. Barhoum miał być pacjentem szpitala w związku z obrażeniami, jakich doznał w czasie jednego z wcześniejszych ataków.
Czytaj więcej
Izraelski rząd nasila działania wojenne w Strefie Gazy i grozi Libanowi. Nasila też walkę z przeciwnikami wewnętrznymi. Zdymisjonowanie szefa służb...
Minister obrony Izraela, Izrael Kac, potwierdził, że to Barhoum był celem ataku. Armia izraelska zapewnia, że atak na szpital poprzedziło rozpoznanie wywiadowcze, a do uderzenia wykorzystano amunicję precyzyjną, by zminimalizować straty wśród osób postronnych. Izrael oskarża Hamas o wykorzystywanie obiektów cywilnych, takich jak szkoły i szpitale, jako miejsc schronienia dla bojowników. Hamas zaprzecza tym oskarżeniom. Szpital Nasera był już w przeszłości celem ataków Izraela.
We wcześniejszym izraelskim ataku zginął inny członek biura politycznego Hamasu, Salah al-Bardaweel. W ataku zginęła też jego żona i kilka innych osób. Z kolei w niedzielnych atakach Izraela na Rafah i Chan Junis zginęło co najmniej 30 Palestyńczyków. W ataku na Chan Junis miały zginąć kobiety i dzieci.
USA stoją po stronie Izraela
USA deklarują, że są po stronie Izraela. Izrael planuje nową operację lądową w Strefie Gazy?
Łącznie, od rozpoczęcia izraelskiej operacji odwetowej, w atakach Izraela na Strefę Gazy miało zginąć 50 021 Palestyńczyków, a ponad 113 tys. zostało rannych – podaje Ministerstwo Zdrowia Strefy Gazy. Resort zdrowia nie podaje rozróżnienia na cywilów i bojowników Hamasu, twierdzi jednak, że większość ofiar to cywile.
Rozmowy o przedłużeniu zawieszenia broni załamały się, ponieważ Hamas chciałby, aby miało ono charakter trwały i wiązało się z całkowitym wycofaniem izraelskich sił ze Strefy Gazy. Izrael proponuje jedynie czasowe wstrzymanie walk – celem jego operacji odwetowej pozostaje całkowite zniszczenie Hamasu.
Steve Witkoff, specjalny wysłannik prezydenta USA na Bliski Wschód, w rozmowie z Fox News obarczył Hamas odpowiedzialnością za wznowienie walk w Strefie Gazy. – USA stoją po stronie Izraela – zapewnił. – Hamas miał możliwość zdemilitaryzowania się – dodał.
„Wall Street Journal” pisze, że rząd Beniamina Netanjahu planuje nową, dużą operację wojskową w Strefie Gazy. Okupacja znacznej części terytorium enklawy ma umożliwić Izraelowi ostateczne zwycięstwo nad Hamasem, który rządzi Strefą Gazy od 2007 roku.