Prezydent Francji Emmanuel Macron opowiedział się za tą koncepcją podczas rozmów z prezydentem USA Donaldem Trumpem w poniedziałek, mówiąc, że wojska mogą zostać rozmieszczone, aby zapewnić, że każde porozumienie pokojowe zostanie uszanowane. Trump powiedział, że zaakceptował pomysł, podobnie jak prezydent Rosji Władimir Putin, chociaż Kreml później wskazał, że sprzeciw Rosji wobec niego pozostał niezmieniony.

Brytyjski premier Keir Starmer, który ma przeprowadzić rozmowy z Trumpem w czwartek, oświadczył, że jest gotowy wysłać brytyjskie wojska na Ukrainę w ramach sił pokojowych.

Czytaj więcej

Wojna Rosja-Ukraina. Europa przy stole negocjacyjnym? Ławrow "nie widzi powodu"

Ławrow mówi o „podstępie”

Ławrow już wcześniej określał propozycje wysłania europejskich sił na Ukrainę jako „nie do przyjęcia”. - Nie możemy brać pod uwagę żadnych opcji, jeśli chodzi o europejskie siły pokojowe – powiedział Ławrow podczas wizyty w Katarze. - Trump powiedział, że decyzja o rozmieszczeniu sił pokojowych będzie możliwa tylko za zgodą obu stron. Najwyraźniej odnosząc się do nas i Ukrainy. Nikt nas o to nie pytał - stwierdził Ławrow. 

Pomysł taki Ławrow nazwał „podstępem", który ma pozwolić Ukrainie na dozbrojenie się. - To podejście, które narzucają Europejczycy, przede wszystkim Francja, ale także Brytyjczycy, ma na celu to, o czym przed chwilą wspomniałem: dalsze podsycanie konfliktu i powstrzymanie wszelkich prób jego uspokojenia - przekonywał.

Czytaj więcej

Siergiej Ławrow wskazuje warunki zakończenia wojny na Ukrainie

Ławrow mówi, że Rosji chodzi o cztery regiony

Ławrow podkreślał, że dotychczasowe podejście Rosji było – jak je określił - „minimalistyczne”. Dodał, że Moskwa nadal chce uzyskać pełną kontrolę nad czterema regionami, które uznaje za swoje w ramach jakiegokolwiek porozumienia, pomimo sprzeciwu Ukrainy.

Dodał również, że „nie dojdzie do rozwiązania, które postawiłoby obie strony naprzeciw siebie wzdłuż linii kontaktu”, wskazując, że Moskwa jest zainteresowana rozwiązaniem, które sprawiłoby, że terytorium pozostające pod kontrolą Ukrainy stałoby się „mniej wrogie” wobec Rosji i rosyjskojęzycznych osób. - Dlatego nie możemy sobie pozwolić na tak proste środki techniczne, jak rozmieszczenie wojsk. Musimy porozmawiać o przyczynach źródłowych konfliktu – powiedział Ławrow. Są nim, według szefa rosyjskiego MSZ, „próba wciągnięcia Ukrainy do NATO i całkowite pozbawienie praw Rosjan i osób rosyjskojęzycznych”. 

Ukraina wielokrotnie zaprzeczała rosyjskim oskarżeniom o represjonowanie etnicznych Rosjan i osób rosyjskojęzycznych na swoim terytorium.