„To jest właściwy sposób oczyszczenia świata z tego brudu” - napisał Elijahu o ataku, o który Hamas oskarżył „zdradziecki reżim syjonistyczny”.
Izraelski minister o śmierci lidera Hamasu: Żadnych porozumień o pokoju
„Żadnych więcej wyimaginowanych porozumień o ”pokoju„, żadnego miłosierdzia (...)” - dodał minister, który jest przedstawicielem skrajnie prawicowej partii Żydowska Siła.
„Żelazna ręka, która ich uderzy, przyniesie pokój i odrobinę pocieszenia oraz wzmocni naszą zdolność do życia w pokoju z tymi, którzy pragną pokoju” - podkreślił minister.
Elijahu napisał też, że "śmierć Hanijji czyni świat trochę lepszym".
Do ataku na lidera Hamasu w Teheranie doszło w czasie, gdy Izrael przeprowadził atak powietrzny na Bejrut, w którym zginął jeden z najważniejszych liderów Hezbollahu, Fuad Ali Szukr.
Izrael stawia sobie za cel zniszczenie Hamasu
Od 7 października, gdy Hamas dokonał niespodziewanego ataku na Izrael, państwo izraelskie prowadzi wojnę w Strefie Gazy, której celem jest zniszczenie Hamasu. Mimo nacisków USA, które chciałyby, aby obie strony zgodziły się na rozejm i zawieszenie broni, walki w Strefie Gazy wciąż trwają.
Hamas jest gotów na zawieszenie broni z Izraelem, jeśli będzie ono trwałe. Tymczasem Izrael stoi na stanowisku, że zawieszenie broni będzie tylko przerwą w walkach, które będą trwać do momentu aż rządzący enklawą od 2007 roku Hamas zostanie zniszczony.
W ataku Hamasu na Izrael zginęło ok. 1 200 osób, a 253 zostały uprowadzone do Strefy Gazy jako zakładnicy. Z kolei liczba ofiar operacji odwetowej Izraela zbliża się - według źródeł palestyńskich — do 40 tysięcy.