Porozumienie Izrael - Hamas nie kończy wojny. Najpierw wymiana kobiet i dzieci

Porozumienie Izraela z Hamasem to kilka dni przerwy w wojnie. Do jej końca jednak daleko.

Publikacja: 22.11.2023 21:00

Zdjęcia izraelskich zakładników Hamasu i wezwanie o sprowadzenie ich do domów na budynku w Jerozolim

Zdjęcia izraelskich zakładników Hamasu i wezwanie o sprowadzenie ich do domów na budynku w Jerozolimie

Foto: AFP

Hamas uprowadził około 240 zakładników podczas wielkiego ataku terrorystycznego na Izrael 7 października. 12 czy 13 z nich ma wrócić do domu prawie siedem tygodni później. A potem przez kolejne trzy dni będą wypuszczane podobnej wielkości grupy – wyłącznie kobiety i dzieci, w sumie 50 osób przez cztery dni. Przewiduje to długo wyczekiwane porozumienie ogłoszone w czwartek nad ranem – zarówno przez Izraelczyków i Hamas, jak i pośrednika, czyli Katar, oraz zaangażowane w proces negocjacji Stany Zjednoczone. Zakładnicy będą wymienieni na 150 Palestyńczyków siedzących w izraelskich więzieniach.

Dojdzie do wstrzymania ognia w Strefie Gazy na pełne cztery dni, choć nie dotyczy to północnej części tego terytorium, gdzie trwa operacja lądowa armii izraelskiej – tam pauzy będą trwały sześć godzin na dobę. Do Strefy Gazy większym strumieniem popłynie pomoc humanitarna dla setek tysięcy Palestyńczyków, których znaczna część musiała w ostatnich tygodniach opuścić własne domy lub ich pozostałości. Gaza dostanie też paliwo, co – jak się obawia część Izraelczyków – wykorzysta Hamas do celów terrorystycznych.

Czytaj więcej

Porozumienie Izraela z Hamasem. Co z trzema obywatelami Polski?

Rozejm zacznie obowiązywać najprawdopodobniej w czwartek o 10 rano. Zapowiedział to Hamas.

Izrael jest skłonny przedłużyć przerwę zgodnie z zasadą: jeden dodatkowy dzień za dziesięcioro kolejnych zakładników.

Cytat z Majmonidesa

Premier Beniamin Netanjahu we wtorek późnym wieczorem przed spotkaniem rządu izraelskiego dotyczącym porozumienia od razu wyjaśnił, że „w oczywisty sposób” nie oznacza ono końca wojny. – Oczekiwanie, że przerwa na uwolnienie części zakładników się bezterminowo przedłuży jest nonsensem, wojna się skończy wtedy, gdy Hamas zostanie zlikwidowany i wszyscy uprowadzeni wrócą do domów – dodał.

Dzień wcześniej Netanjahu spotkał się z rodzinami zakładników, ich płacz, trzęsące się głosy, skłoniły go do deklaracji, na którą bliscy czekali od dawna – powrót uprowadzonych to najważniejsze i święte zadanie rządu. Przywołał nawet słowa średniowiecznego filozofa żydowskiego Majmonidesa: nie ma istotniejszego przykazania niż wybawienie zakładników. Pytanie, dlaczego dopiero po tylu tygodniach okazało się najważniejsze, rodziny od dawna się domagały działań rządu, obawiając się, że każdy dzień niewoli zwiększa ryzyko śmierci zakładników.

Przeciwko porozumieniu do końca byli w rządzie tylko przedstawiciele ekstremalnie prawicowego ugrupowania Żydowska Siła pod wodzą ministra bezpieczeństwa Itamara Ben-Gewira.

Hamas też nie myśli o końcu wojny, przestrzegł, że jego bojownicy „trzymają palce na spuście” i będą jeszcze walczyli „w obronie narodu i przeciw izraelskiej okupacji”.

Kto wróci do domu?

Rząd izraelski założył, że przeciwko uwolnieniu niektórych więźniów palestyńskich mogą się pojawić pozwy. I pojawiły się, ale zapewne zostaną odrzucone przez sąd, tak jak to było z podobnymi porozumieniami w przeszłości. Izraelskie ministerstwo sprawiedliwości podało listę 300 kandydatów do uwolnienia, czyli znacznie więcej, niż przewiduje porozumienie.

Czytaj więcej

Zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem. Będzie przerwa w walkach

Są na niej w znacznej większości niepełnoletni, a także kobiety. Nikt z nich nie był skazany za morderstwa. Liczba uwolnionych Palestyńczyków może wzrosnąć, jeżeli Hamas zwiększy liczbę wypuszczonych zakładników.

Według organizacji praw człowieka – izraelskiej, nielubianej przez władze B’Tselem, oraz palestyńskiej Adamir – Palestyńczyków w izraelskich więzieniach do 7 października było prawie 5 tysięcy, po 7 października trafiły tam kolejne setki. Więźniów poniżej 18. roku życia oskarżonych o czyny przeciw bezpieczeństwu było przed wielkim atakiem Hamasu około 150, dodatkowo kilkudziesięciu skazanych za nielegalny pobyt w Izraelu.

Kobiety i dzieci, a wśród przetrzymywanych w Gazie są nawet malutkie, w tym poniżej roku, ma także uwolnić Hamas. Nazwiska tych, którzy znajdą się wśród 50, nie były publicznie znane.

W rękach Hamasu jest około 240 osób uprowadzonych podczas ataku 7 października, w tym, jak szacują media izraelskie i anglosaskie, 33 niepełnoletnich oraz 62 kobiety. Kilka z nich, prawdopodobnie cztery, to żołnierki, których porozumienie na pewno nie obejmuje.

Katar wynegocjował porozumienie

Porozumienie wynegocjował Katar, on informował od wielu dni o postępach działań dyplomatycznych. Choć prezydent USA Joe Biden podziękował nie tylko katarskiemu emirowi Tamimowi bin Hamadowi as-Saniemu, ale i prezydentowi Egiptu Abd al-Fatahowi as-Sisiemu.

Głównym negocjatorem był dyplomata katarski Mohamed al-Chulajfi, podobno jedyny człowiek, który miał bezpośredni kontakt z Izraelczykami i Hamasem.

Biden podkreślił też, że dla niego jako prezydenta USA nie ma nic ważniejszego niż los amerykańskich zakładników. W rękach Hamasu pozostaje dziesięcioro Amerykanów, którzy mają zapewne także obywatelstwo izraelskie.

Polski wątek

Nie ma sygnałów o planach uwolnienia mężczyzn w starszym wieku, w tym wymagających pomocy medycznej czy stałego przyjmowania leków.

Należy do nich 75-letni Alex Dancyg, polski zakładnik Hamasu uprowadzony 7 października samochodem z kibucu Nir Oz.

Władze izraelskie publikują listę zakładników Hamasu, którzy mają obce obywatelstwo, zazwyczaj oprócz izraelskiego (na pewno nie dotyczy to 25 Tajlandczyków oraz kilku Filipińczyków, Tanzańczyków i Nepalczyka).

Czytaj więcej

„Bomby gąbkowe” niszczą gęstą sieć tuneli Hamasu. Tajna broń Izraela

Wspominają tam o trzech osobach mających też obywatelstwo Polski. Publicznie poznaliśmy tylko nazwisko Alexa Dancyga. Sprawę uprowadzenia nagłośnił jego syn Juwal Dancyg zaangażowany w sprowadzenie ojca do domu.

Sprawa polskiego obywatelstwa Alexa Dancyga jest skomplikowana, przyznawał syn w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Nie miał polskiego paszportu.

– Ale decydujące jest to, co 27 października powiedział podczas spotkania ze mną prezydent Andrzej Duda. Że mój ojciec jest takim samym obywatelem Polski jak wszyscy inni. Brakuje tylko formalnego wypełnienia dokumentów, co nastąpi wkrótce – mówił Juwal Dancyg. Kancelaria Prezydenta podkreśliła, że Alex Dancyg jest rzecznikiem stosunków polsko-izraelskich.

O pozostałych dwóch uprowadzonych wymienianych jako obywatele Polski niewiele wiadomo. Jak udało mi się nieoficjalnie ustalić, są to Żydzi amerykańscy, którzy oprócz paszportu USA i Izraela mieli też paszport Polski.

Konflikty zbrojne
Joe Biden ostrzega Iran. Prezydent USA użył jednego słowa
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konflikty zbrojne
Atak na Izrael. W stronę kraju wystrzelono kilkadziesiąt rakiet
Konflikty zbrojne
Ukraińska ustawa o mobilizacji. Służyć na froncie aż do końca
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosja zaatakowała elektrownie na Ukrainie? Putin: Musieliśmy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Konflikty zbrojne
Na Ukrainie przegłosowano ustawę o mobilizacji