Deif mówił o "powodzi Al-Aksa" w nagraniu rozpowszechnianym po tym, jak Hamas 7 października wystrzelił od 2,5 do 3 tys. rakiet w kierunku Izraela, a oddziały bojowników tej organizacji przekroczyły granicę z Izraelem i zaczęły atakować cywilów i żołnierzy oraz brać zakładników po izraelskiej stronie.
Słowa Deifa wskazywały, że atak z 7 października jest odwetem za wkroczenie izraelskich sił bezpieczeństwa na teren meczetu Al-Aksa w Jerozolimie.
Atak Hamasu na Izrael: Zemsta za szturm izraelskich sił bezpieczeństwa na meczet Al-Aksa
Deif miał zacząć planować atak na Izrael w maju, 2021 roku, po tym jak wkroczenie izraelskich sił bezpieczeństwa do trzeciego najświętszego dla muzułmanów miejsca, wywołało oburzenie w świecie islamu - twierdzi związane z Hamasem źródło, na które powołuje się Reuters.
Czytaj więcej
Rozmowa z Daudem Kuttabem, palestyńskim publicystą.
- To (atak na Izrael) zostało wywołane scenami i nagraniami na których widać Izraelczyków szturmujących meczet Al-Aksa w czasie Ramadanu, bijących wiernych, atakujących ich, wyciągających starych i młodych mężczyzn z meczetu - mówi źródło agencji Reutera.
- Wszystko to dolało benzyny do ognia i rozpaliło gniew - podkreśla.
W 2021 roku interwencja izraelskich sił bezpieczeństwa w meczecie Al-Aksa wywołała 11-dniowy konflikt Izraela z Hamasem.
Dwa lata po tych wydarzeniach Izrael został zaskoczony atakiem, który stanowił najpoważniejsze naruszenie jego granic od 50 lat, czyli od czasu wojny Jom Kippur. W odpowiedzi na atak, w którym zginęło ponad 900 obywateli Izraela, Tel Awiw ogłosił wojnę z Hamasem, zmobilizował 300 tysięcy rezerwistów i sygnalizuje gotowość do interwencji wojskowej w Strefie Gazy.
W atakach odwetowych na Strefę Gazy, prowadzonych na razie przez Izrael z powietrza i morza, zginęło jak dotąd ponad 800 osób.
Deif, na życie którego Izrael zorganizował siedem nieudanych zamachów, ostatni w 2021 roku, nigdy nie pojawia się publicznie i rzadko zabiera publicznie głos. Jego wystąpienie z 7 października oznaczało, że atak Hamasu na Izrael jest czymś wyjątkowym - podkreśla Reuters.
- Dziś gniew Al-Aksa, gniew naszych ludzi i naszego narodu eksploduje. Nasi mudżahedini, dziś jest wasz dzień, by sprawić, że przestępcy zrozumieją, iż ich czas się skończył - mówił Deif.
Atak Hamasu: Iran wiedział o nim tylko w zarysach?
Reuters podkreśla, że Deif jest jednym z najbardziej tajemniczych liderów Hamasu. W przestrzeni publicznej są dostępne tylko trzy jego zdjęcia - na jednym ma ok. 20 lat, na innym jest zamaskowany, trzecie zdjęcie przedstawia jego cień - i to właśnie to zdjęcie było wykorzystane do ilustracji nagrania opublikowanego w dniu ataku na Izrael.
Miejsce pobytu Deifa jest nieznane, ale prawdopodobnie przebywa gdzieś w Strefie Gazy, najprawdopodobniej w labiryncie tuneli pod enklawą.
Czytaj więcej
Izrael w żałobie po ofiarach planuje odwet. Nie ma gwarancji, że wojna nie rozleje się po Bliskim Wschodzie.
Izraelskie źródła potwierdzają, że Deif był bezpośrednio zaangażowany w planowanie ataku na Izrael.
Decyzję o ataku Deif miał podjąć wspólnie z przywódcą Hamasu w Strefie Gazy, Jehiją Sinwarem, ale to Deif miał być autorem planu ataku.
- Były dwa mózgi (operacji), ale tylko jeden architekt - twierdzi źródło Reutera. Informacje o planach ataku miała znać tylko garść przywódców Hamasu.
Iran - jak twierdzi informator Reutera - miał wiedzieć tylko w zarysie, że Hamas planuje tajną operację przeciw Izraelowi i nie wiedział kiedy do niej dojdzie. Stoi to w sprzeczności z doniesieniami "Wall Street Journal", który podawał, że plan operacji powstał we współpracy z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej i że to Iran dał zielone światło do działania Hamasowi.
Jednak informator Reutera temu zaprzecza. Z jego słów wynika, że Iran wiedział jedynie, iż Hamas przygotowuje "dużą operację".
Plan obejmował zwiedzenie Izraela, który był na różne sposoby przekonywany, że Hamas nie jest zainteresowany dużym konfliktem i że, zamiast tego, skupia się na gospodarczym rozwoju w Strefie Gazy, którą rządzi od 2007 roku. Jednocześnie jednak Hamas szkolił bojowników.
- Przygotowywaliśmy się do tej bitwy od dwóch lat - mówi Ali Baraka, odpowiedzialny w Hamasie za relacje zewnętrzne.
Mohammad Deif: Stracił żonę, dzieci i oko
Deif, a właściwie Mohammad Masri, urodził się w 1965 roku w obozie dla uchodźców w Chan Junus. Do Hamasu przystąpił w czasie pierwszej Intifady (powstania) w 1987 roku. Od tego czasu jest znany jako Mohammad Deif. W 1989 roku został aresztowany przez Izrael i spędził ok. 16 miesięcy w areszcie.
W izraelskim nalocie z 2014 roku zginęła żona, 7-miesięczny syn i 3-letnia córka Mohammada Deifa
Deif studiował chemię, fizykę i biologię na Islamskim Uniwersytecie w Gazie. Kierował też uniwersyteckim komitetem ds. rozrywki i występując na scenie w przedstawieniach komediowych.
Pnąc się po szczeblach władzy w Hamasie Deif był odpowiedzialny za stworzenie sieci tunelów pod Strefą Gazy, zwiększał też potencjał Hamasu w zakresie przygotowywania ładunków wybuchowych. Od dekad znajduje się na liście najbardziej poszukiwanych przez Izrael członków Hamasu. Przypisuje mu się odpowiedzialność za śmierć dziesiątków obywateli Izraela - ofiar zamachów bombowych.
Źródła w Hamasie twierdzą, że w podejmowanych przez Izrael zamachach na jego życie, Deif stracił oko i doznał poważnych obrażeń jednej nogi. W izraelskim nalocie z 2014 roku zginęła jego żona, 7-miesięczny syn i 3-letnia córka.
Fakt, iż tak często uchodził z życiem mimo prób zabicia go przez Izrael, uczynił go bohaterem dla Palestyńczyków.
- Jest nieuchwytny - mówi źródło Reutera.