Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W swoim wystąpieniu, w niedzielę wieczorem, prezydent Ukrainy, Wołodymyr Ze...
"Rzeczpospolita": Przewodniczący amerykańskiego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Mark Milley mówił ostatnio, że Ukraina ma przed sobą około 30-45 dni pogody umożliwiającej walkę. Ukraina zdąży w tym czasie doprowadzić do przełomu na froncie?
Zgodzę się z tym, że za 30-45 dni drogi przekształcą się w błoto. W okolicach Kijowa gleba jest piaszczysta, deszcz popada i po godzinie nie pozostaje po nim śladu. A na południu Ukrainy są czarnoziemy. To ma wpływ na działania wojenne. Z drugiej zaś strony przypomnijmy sobie, jak rosyjskie wojska wycofywały się z Chersonia albo spod Kijowa. W obu tych przypadkach nie chodziło o warunki atmosferyczne, lecz o to, że Rosjanie nie byli już w stanie zaopatrywać swoich sił. Kontrofensywa ruszyła na początku lata, nie udało się szybko przedrzeć się przez obronę Rosjan. Ukraina postawiła więc na zniszczenie łańcuchów logistycznych i punktów dowodzenia przeciwnika. Nasza armia bije w zaplecze Rosjan. W pewnym momencie Rosja znajdzie się przed wyborem: narazić swoje wojska na okrążenie, albo wycofać się z dotychczasowych pozycji. Rosyjscy żołnierze skarżą się w sieciach społecznościowych nie tylko na niewystarczającą ilość amunicji, ale i na brak żywności, a nawet wody.
Czytaj więcej
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un przyglądał się w sobotę rosyjskim bombowcom strategicznym zdolnym do przenoszenia ładunków nuklearnych i hip...
Podobno Kim Dzong Un ma dostarczyć Rosji amunicję. To zmieni sytuację na froncie?
Rosyjski przemysł zbrojeniowy już nie wyrabia się z produkcją amunicji. Świadczy o tym chociażby to, że intensywność rosyjskich ostrzałów artyleryjskich zmalała. Nawet dostawy ze strony Korei Północnej nie pomogą Rosji, to nie są te ilości, których potrzebuje rosyjska armia. W ubiegłym roku Rosjanie zużyli w wojnie z Ukrainą 20 mln pocisków. Rocznie rosyjska zbrojeniówka jest w stanie wyprodukować 1,5-2 mln pocisków. Wielu patrzy na ukraińską kontrofensywę przez pryzmat codziennych zmian na mapie działań wojennych. To bardzo uproszczone podejście. Wojna rządzi się własnymi, innymi zasadami.
Cały wywiad będzie można przeczytać we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej" i na rp.pl