Moskwa nie jest w stanie się obronić przed dronami

Drugi raz w ciągu trzech dni ukraińskie drony trafiły w budynki w mieście.

Publikacja: 01.08.2023 14:27

Moskwa nie jest w stanie się obronić przed dronami

Foto: AFP

- Wyobrażacie sobie, co by znaczyło dla Moskwy ogłoszenie alarmu przeciwlotniczego? Zniszczenie prestiżu Putina, (ministra obrony) Szojgu, (szefa sztabu generalnego) Gierasimowa. Dlatego oni nie decydują się na to, ale myślę, że to tylko kwestia czasu – wyjaśniał generał i były zastępca szefa sztabu ukraińskiej armii Ihor Romanenko, dlaczego w Kijowie ogłaszany jest zawsze alarm przeciwlotniczy, a w Moskwie nigdy.

Od 24 czerwca do 1 sierpnia Ukraińcy trzykrotnie już atakowali rosyjską stolicę. Pierwszy raz drony uderzyły w centrum miasta w budynki należące do rosyjskiego ministerstwa obrony. Dwa następne ataki skierowano na wieżowce w tzw. Moskwa City, leżące na północnym zachodzie miasta. Znajdują się w nich zarówno ministerstwa, jak i siedziby koncernów oraz dużych firm, a także apartamenty mieszkalne.

„Moskwa w przyspieszonym tempie przywyka do normalnej wojny” – napisał w Twitterze doradca ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak.

Moskwa nie ogłasza alarmu, by nie psuć prezydentowi nastroju

Ale rosyjskie władze nie nagłaśniają tych ataków. W niedzielę ogólno rosyjskie telewizje ani słowem nie zająknęły się o pierwszym uderzeniu na Moskwa City, choć zdemolowane zostały biura ministerstwa cyfryzacji. W tym dniu było święto rosyjskiej floty, prezydent Władimir Putin przyjmował paradę okrętów w Petersburgu i propagandyści postanowili nie psuć mu święta. On sam też się o to postarał i w przemówieniu do marynarzy nie powiedział ani słowa o zatopieniu okrętu flagowego Floty Czarnomorskiej, krążownika Moskwa, ani innych jednostek tej floty.

W drugim ataku na Moskwa City dron trafił ten sam budynek, ale teraz zniszczone zostały biura ministerstwa rozwoju gospodarczego. Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało jednak, że nadlatujący pocisk został „zagłuszony środkami walki radioelektronicznej”. Zazwyczaj polega to na odcięciu sygnału GPS pozwalającego kierować się do celu, po czym następuje wymuszone lądowanie. Ale wojskowi nie wyjaśnili, jak to się stało, że dwukrotnie uderzyły one w wieżowiec.

Jak zestrzelić drona

- (Ogromny problem dla obrony przeciwlotniczej) stanowi miejska zabudowa, szczególnie w Moskwie. Różne wieżowce stanowią przeszkody dla środków wykrywania nadlatujących dronów. (…) Dlatego nie można stworzyć (tam) obrony o stuprocentowej skuteczności – mówi Romanenko.

Ale w Kijowie to się udało i od miesięcy rosyjskie drony (a właściwie irańskie – Shahedy) nie mogą przebić się przez ukraińską obronę.

Około czterech kilometrów na południowy wschód od kompleksu Moskwa City znajduje się siedziba rosyjskie ministerstwa obrony, na dachu której jeszcze w styczniu umieszczono system obrony przeciwlotniczej Pancyr-1. Producenci zachwalali go jako szczególnie dobry przeciw dronom.

Ale nie oddał on nawet jednego strzału podczas trzech ataków, od 24 czerwca. – Dla efektywnego działania tego systemu dron powinien lecieć wyżej, niż znajduje się Pancyr – wyjaśnia ekspert wojskowy Paweł Łuzin. W tej sytuacji zupełnie nie wiadomo, po co Rosjanie umieścili kompleks na 13-piętrowym budynku

- Te aparaty lecą dość niski nad ziemią, dlatego czas potrzebny na wykrycie go i reakcję obsługi środków obrony przeciwlotniczej jest bardzo ograniczony. To znaczy, należy go wykryć, przekazać informację do obsługi środków niszczenia, a ci dosłownie w kilka sekund muszą ich użyć – wyjaśnia Romamenko.

Według niepotwierdzonych informacji dron, który nadleciał we wtorek próbowano też zestrzelić przy pomocy najnowszego rosyjskiego kompleksu przeciwlotniczego S-400, ale nie udało się. Te system z kolei rozmieszczono na odległych przedmieściach Moskwy lub w parkach w samym mieście.

- W czasie poprzednich ataków (w większości nieudanych-red.) Ukraińcy dokładnie przestudiowali lokalizację środków rosyjskiej obrony, ich możliwości i taktykę działania. No a teraz to wykorzystują – wyjaśnia analityk Kiriłł Michajłow.

Niewidoczne, coraz lepsze

Najnowsze, ukraińskie drony mają coraz więcej elementów wykonanych w technologii „stealth”, czyli utrudniającą wykrycie przez radary. Ponadto atakujący wykorzystują bardziej skomplikowane trasy dolatywania do celu.

Wraz z nocnym atakiem w niedzielę na Moskwę, Ukraińcy uderzyli też – już po raz drugi – w most Czongarski, łączący Krym ze stałym lądem nad zatoką zwaną Siwasz. Pociski wystrzelone z okolic Krzywego Rogu (wprost na północ od półwyspu), poleciały na zachód, nad obwód odeski i dopiero stamtąd skręciły na Krym.

Most kolejowy nad Siwaszem, stanowiący główną drogę zaopatrzeniową rosyjskiej armii w centralnej części frontu (Melitpol, Tokmak, Bierdiańsk) został poważnie uszkodzony.

Możliwe, że w ten sam sposób atakowana jest Moskwa. Tym bardziej, że od początku wojny Ukraińcy intensywnie rozwijają własne drony. Obecnie zaprezentowali „Bobra”, który może podobno lecieć na odległość do tysiąca kilometrów.

- Już w tym roku przyjęto na uzbrojenie kilka dziesiątków typów aparatów bezzałogowych. Ogólnie, dzielą się one na dwie grupu. Pierwsza to aparaty taktyczne, działające na froncie o zasięgu 10-20 kilometrów: zwiadowcze, uderzeniowe (zrzucające ładunki-red.) i drony-kamikadze. Druga zaś to te, które osiągają cele za setki kilometrów, a niektóre i tysiąca. Są więc pewne perspektywy – mówi Romanenko.

- Wyobrażacie sobie, co by znaczyło dla Moskwy ogłoszenie alarmu przeciwlotniczego? Zniszczenie prestiżu Putina, (ministra obrony) Szojgu, (szefa sztabu generalnego) Gierasimowa. Dlatego oni nie decydują się na to, ale myślę, że to tylko kwestia czasu – wyjaśniał generał i były zastępca szefa sztabu ukraińskiej armii Ihor Romanenko, dlaczego w Kijowie ogłaszany jest zawsze alarm przeciwlotniczy, a w Moskwie nigdy.

Od 24 czerwca do 1 sierpnia Ukraińcy trzykrotnie już atakowali rosyjską stolicę. Pierwszy raz drony uderzyły w centrum miasta w budynki należące do rosyjskiego ministerstwa obrony. Dwa następne ataki skierowano na wieżowce w tzw. Moskwa City, leżące na północnym zachodzie miasta. Znajdują się w nich zarówno ministerstwa, jak i siedziby koncernów oraz dużych firm, a także apartamenty mieszkalne.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Dyskusja w Brukseli. Czy Ukraina powinna mieć możliwość atakowania celów w Rosji?
Konflikty zbrojne
Jędrzej Bielecki: Przełom na wojnie Rosji z Ukrainą. Teraz to NATO straszy Putina
Konflikty zbrojne
Putin grozi Kijowowi: Jeśli polskie wojsko wejdzie na Ukrainę, już jej nie opuści
Konflikty zbrojne
Izrael zbombardował obóz dla uchodźców w Rafah. Kolejna masakra w Strefie Gazy
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Konflikty zbrojne
Izraelskie czołgi dotarły do centrum Rafah
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał