- Uczciwie mówiąc, taką trasę obecnie może wybrać tylko kompletny
wariat – powiedział ukraiński politolog Wadym Denysenko na wieść o rosyjskiej
propozycji.
Droga, którą mają wykorzystywać turyści z Rosji, by dotrzeć
nad morze prowadzi przez miasta, w gdzie prawie co noc Ukraińcy ostrzeliwują
rosyjskie bazy wojskowe. Szczególnie często eksplozje następują w atakowanych magazynach
wokół Melitopola. W portowym Bierdiańsku zaś rozmieszczone są różne rosyjskie
sztaby, o czym ukraiński wywiad świetnie wie – które też są celami ataków.