Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski podkreśla, że Ukraina nie może pozwolić Rosji odzyskać i...
Wersja ostatnich propozycji, do których dotarł brytyjski "Guardian", pokazała, że UE nie odpowiedziała na apel Wołodymyra Zełenskiego o umieszczenie na czarnej liście rosyjskiego przemysłu jądrowego w Europie.
Kiedy prezydent Ukrainy spotkał się z przywódcami UE w ubiegły czwartek, nalegał na ten krok, określając go jako „kwestię moralną”.
Szefostwo Komisji Europejskiej przekazało wcześniej krajom członkowskim, że spróbuje opracować sankcje wymierzone w rosyjski sektor jądrowy.
Pakiety sankcji UE są podzielone na wiele części: nowe przepisy dotyczące określonych sektorów, takich jak lotnictwo czy wojsko, oraz listy nakładające ograniczenia wizowe i zamrożenie aktywów na osoby fizyczne i firmy — ale żadna nie obejmuje sektora jądrowego
Portal Politico zauważa, że od tygodni unijni urzędnicy analizowali możliwość podjęcia działań mających na celu nałożenie sankcji na rosyjski przemysł nuklearny, co Węgry – klient Rosatomu – zagroziły zawetowaniem.
Węgry od dawna sprzeciwiają się celowaniu w sektor nuklearny, wskazując na swoją zależność od Rosatomu. Aby przezwyciężyć potencjalne weto Węgier, UE rozważała umieszczenie na liście poszczególnych pracowników Rosatomu i innych firm – ale ostatecznie zdecydowała się tego nie robić.
Niektórzy unijni dyplomaci wyrazili rozczarowanie tym posunięciem.
- To smutne. Jeśli chodzi o sekcję nuklearną, nikt nam nie powiedział, że będzie z tym jakiś problem - powiedział anonimowo unijny dyplomata. - Dlatego jesteśmy zaskoczeni.