Reklama

Think tank: Putin zapewnia o zaufaniu do armii mimo klęski pod Wuhłedarem

Rosyjski prezydent Władimir Putin nadal publicznie zapewnia o zaufaniu do rosyjskiego Ministerstwa Obrony, w czasie gdy rosyjska armia ponosi katastrofalne straty w rejonie Wuhłedaru, w obwodzie donieckim - pisze Instytut Studiów nad Wojną (ISW), think tank z USA, w swojej najnowszej analizie.
Władimir Putin

Władimir Putin

Foto: AFP

arb

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 356

ISW odnotowuje, że Putin na antenie rosyjskiej telewizji zapewniał, iż "rosyjska piechota morska działa tak, jak powinna", a żołnierze z Floty Pacyfiku i Floty Północnej "walczą bohaterko".

Jak zauważa think tank z USA publiczna pochwała żołnierzy piechoty morskiej nastąpiła po tym jak w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania i doniesienia o dużych stratach poniesionych przez żołnierzy 155 Brygady Piechoty Morskiej z Floty Pacyfiku w czasie jej natarcia na Wuhłedar.

Czytaj więcej

"Szalony, chaotyczny ostrzał Bachmutu". Miasto zmienia się w twierdzę

"Rosyjski resort obrony milczy w temacie rosyjskich strat pod Wuhłedarem" - zauważa ISW dodając, że 7 lutego minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu mówił o postępach ofensywy rosyjskiej w tym rejonie.

Reklama
Reklama

"Putin prawdopodobnie celowo wzmacnia skrajnie optymistyczny obraz sytuacji na froncie w Wuhłedarze prezentowany przez rosyjskie ministerstwo obrony, aby podtrzymać narrację (...) o ofensywie w obwodzie donieckim. Putin także powstrzymuje się od wzięcia strony krytycznych pod adresem resortu obrony blogerów wojskowych oskarżających Ministerstwo Obrony i dowództwo armii o to, iż nie wyciągają wniosków z poprzednich błędów (...)" - czytamy w analizie.

Rosyjski resort obrony milczy w temacie rosyjskich strat pod Wuhłedarem

Fragment analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW)

ISW ocenia, że słowa Putina mogą też świadczyć o tym, że Rosja zamierza zintensyfikować działania w rejonie Wuhłedaru rzucając tam więcej zmobilizowanych żołnierzy lub przerzucając w ten rejon pozostałych pododdziałów z Floty Północnej.

Jednocześnie think tank przekonuje, że uzupełnianie jednostek frontowych zmobilizowanymi żołnierzami raczej nie zapewni wystarczającego potencjału ofensywnego rosyjskiej armii, który jest potrzebny do przeprowadzenia zakrojonego na szeroką skalę, szybkiego natarcia.

ISW cytuje przy tym żołnierza 155 Brygady Piechoty Morskiej, który w rozmowie z rosyjskimi niezależnymi dziennikarzami przekonywał, że w czasie natarcia w rejonie Wuhłedaru zmobilizowani żołnierze stanowili od 80 do 90 proc. składu Brygady

Konflikty zbrojne
USA poczekają aż Izrael zaatakuje Iran?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
„Zostały nam tylko radia, kable i gołębie”. Podsłuchane rozmowy Rosjan świadczą o chaosie
Konflikty zbrojne
Ukraińcy znaleźli sposób, jak zemścić się na Rosjanach. 300-tysięczne miasto zamarza
Konflikty zbrojne
Gen. Roman Polko: Rosja przegrywa na froncie, ale Trump ją wzmacnia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama