Czytaj więcej
Rosja w piątek wystrzeliła 76 rakiet na Ukrainę. Takie dane podał gen. Wałerij Załużny, głównodowodzący ukraińskiej armii, zaznaczając, że obrona p...
W śledztwie „New York Timesa” szczegółowo opisującym niepowodzenia Rosji w całym konflikcie, historia rosyjskiej 155. Brygady Piechoty Marynarki Wojennej jest jednym z najwyraźniejszych przykładów złego procesu decyzyjnego.
Skierowani na front żołnierze nie mieli zapewnionej wystarczającej ilości żywności, podstawowych środków medycznych, krótkofalówek, ale też broni. Część z nich była zmuszona do używania karabinów Kałasznikowa z lat 70. XX wieku.
Zgodnie z ustaleniami "NYT" - rosyjscy żołnierze szukali instrukcji obsługi do tych karabinów w Wikipedii.
Czytaj więcej
Przywódcy krajów NATO jednogłośnie krzyczą, że ich kraje i cały blok nie są w stanie wojny z Rosją. Jednak wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, ż...
"NYT" przypomina także podobne śledztwo, które przeprowadzili dziennikarze brytyjskiego "Timesa". Ustalili oni m.in., że wbrew obietnicom dowódców na front zostali wysłani żołnierze niewyszkoleni i źle wyposażeni
Rosyjski żołnierz o imieniu Michaił, który w październiku był świadkiem śmierci wielu swoich towarzyszy w pobliżu ukraińskiego miasta Pavlivka, powiedział dziennikarzowi "The Times", że z 60 członków jego plutonu 40 zginęło, a tylko ośmiu uniknęło poważnych obrażeń.
- To nie jest wojna – powiedział Michaił gazecie ze szpitala pod Moskwą. - To niszczenie narodu rosyjskiego przez jego własnych dowódców.
Prezydent Rosji Władimir Putin wykazał duże zaufanie do rosyjskiej armii, rozpoczynając inwazję na Ukrainę. Ale przez prawie dziesięć miesięcy Rosja nie była w stanie pokonać ukraińskiego wojska i została odizolowana od Zachodu.
Według raportu "The Times", rosyjskie wojsko spodziewało się przemarszu przez Ukrainę i szybkiego przejęcia kontroli nad krajem, a oficerom polecono zabrać ze sobą mundury wyjściowe i medale na parady wojskowe w Kijowie.
Tymczasem, jak ustalił dziennik, podczas inwazji Rosjanie kierowali się starymi mapami - niektóre pochodziły z lat 60.
W styczniu emerytowany rosyjski gen. Leonid Iwaszow, zapoznawszy się z doniesieniami o zbliżającym się konflikcie, napisał list otwarty, w którym stwierdził, że wojna na pełną skalę z Ukrainą zagroziłaby „samemu istnieniu Rosji jako państwa”.
W niedawnym wywiadzie telefonicznym, którego udzielił "Timesowi", Iwaszow powiedział: - Nigdy w swojej historii Rosja nie podjęła tak głupich decyzji. Niestety, dziś zwyciężyła głupota - głupota, chciwość, chęć zemsty, a nawet rodzaj złośliwości.