Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 288

Skazany duchowny z cerkwi w Lisiczańsku miał przekazywać Rosjanom informacje o pozycjach ukraińskich jednostek w Lisiczańsku oraz w pobliskim Siewierodoniecku (oba miasta są obecnie okupowane przez Rosjan, znajdują się w obwodzie ługańskim - red.). 

SBU podaje, że duchowny informował też Rosjan o mieszkańcach Lisiczańska, którzy mogliby potencjalnie sprzeciwiać się rosyjskiej okupacji.

Czytaj więcej

Scholz: Robimy co możemy, by uniknąć wojny NATO z Rosją

Duchowny został aresztowany w kwietniu, na dwa miesiące przed zajęciem Lisiczańska przez Rosjan.

Skazany na 12 lat duchowny miał zostać pozyskany do współpracy przez Rosję w czasie wizyty w Rosji w 2014 roku. od tego czasu był w stałym kontakcie z władzami samozwańczej, separatystycznej Ługańskiej Republiki Ludowej.

SBU zebrało również dowody przeciwko dwóm innym rosyjskim informatorom z obwodu ługańskiego, w tym przeciwko drugiemu duchownemu. Ten ostatni ma znajdować się obecnie na terytorium kontrolowanym przez Rosjan. Przekazane przez niego informacje miały doprowadzić do uprowadzenia dwóch Ukraińców przez siły okupacyjne.

W maju Ukraiński Kościół Prawosławny oficjalnie zerwał więzi z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym, po tym jak patriarcha Cyryl poparł wojnę na Ukrainie.