Uszkodzenie Nord Stream: Polscy śledczy uzyskali ważne informacje

Prokuratorzy mają wykaz jednostek, w tym łodzi podwodnych, obecnych w rejonie uszkodzenia Nord Stream. Zaangażowali także ekspertów z PAN.

Publikacja: 05.12.2022 22:59

Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zostały uszkodzone pod koniec września 2022 roku

Nord Stream 1 i Nord Stream 2 zostały uszkodzone pod koniec września 2022 roku

Foto: Handout / DANISH DEFENCE / AFP

Niezależne postępowania dotyczące zniszczenia gazociągów Nord Stream prowadzą Dania, Szwecja oraz polska Prokuratura Krajowa. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, nasi śledczy właśnie uzyskali dane o jednostkach, które w czasie, gdy doszło do uszkodzenia rurociągów, przebywały w rejonach eksplozji. To niezwykle cenne informacje w kontekście hipotezy, że operacja podłożenia i odpalenia ładunków wybuchowych mogła być przeprowadzona z pokładu znajdującego się w pobliżu statku.

Celowy sabotaż

Wiadomości o wyciekach z gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2 (biegną z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku) pojawiły się pod koniec września. Szwedzcy śledczy niedawno podali, że był to celowy sabotaż – znaleźli ślady materiałów wybuchowych. Podobnym tropem idą polscy prokuratorzy.

Czytaj więcej

Wybuch gazociągu Nord Stream. Najnowsze ustalenia szwedzkiej prokuratury

„Na zlecenie prokuratury naukowcy w Polskiej Akademii Nauk pobrali próbki osadów i wody z rejonu eksplozji w celu opracowania opinii dotyczącej eksplozji oraz potencjalnego skażenia chemicznego oraz oceny skutków emisji metanu do atmosfery i wody” – odpowiada nam Prokuratura Krajowa pytana o śledztwo, jakie prowadzi jej Pomorski Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Gdańsku.

Czytaj więcej

Na Nord Stream znaleziono ślady materiałów wybuchowych

Chodzi o ekspertów z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, którzy – jak się okazuje – w tamtym okresie prowadzili swoje badania na Bałtyku. Obecnie są oni w trakcie sporządzania opinii, która ma trafić do prokuratury na początku stycznia 2023 r.

Tajne dane na temat łodzi podwodnej

Niezależnie od tego już teraz prowadzący śledztwo pozyskali wykaz jednostek pływających, które w kluczowym okresie przebywały w rejonach eksplozji. Jak udało nam się dowiedzieć, są to ściśle tajne dane wojskowe na temat łodzi podwodnych. Do kogo należały – są to informacje niejawne, i śledczy nie chcą zdradzić żadnych szczegółów. „Z uwagi na wykonywane i planowane czynności procesowe, na obecnym etapie nie udzielamy szerszych informacji, co do przedmiotu i zakresu prowadzonego postępowania” – ucina pytania prokuratura.

Piotr Niemczyk, były wiceszef zarządu wywiadu UOP, uważa, że choć atak był starannie i profesjonalnie przygotowany, to jest szansa na ustalenie winnego.

– Po rodzaju materiału wybuchowego można bardzo wiele ustalić, chociażby producenta, partię towaru, sposób jego przechowywania. Pytanie, jak duże są próbki i ile można z nich wycisnąć – wskazuje Niemczyk. – Wiele może dać także analiza dotycząca łodzi, które były w rejonie w czasie, kiedy prawdopodobne było podłożenie ładunków – ocenia.

Tuż po wybuchu pojawiły się sugestie, że to rosyjski sabotaż. Motyw? – Być może Rosjanie chcieli uniknąć zapłaty odszkodowań za wstrzymanie dostaw gazu. A z drugiej strony chcą pokazać, że przerwanie dostaw gazu do Europy to nieodwracalny proces, i żeby je przywrócić, to trzeba się z Rosją poukładać – sugeruje Piotr Niemczyk.

Dwie eksplozje

Do trzech wycieków z gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 doszło 27 września. Po kilku dniach ustalono kolejny. Szwedzcy sejsmolodzy zarejestrowali dwie eksplozje. Choć uszkodzenie rurociągu miało miejsce na odcinkach terytorialnych Danii i Szwecji, to ponieważ akwen Bałtyku stanowi część terytorialną NATO i każdy atak dywersji czy sabotażu jest skierowanym przeciwko państwom sojuszu – swoje śledztwo wszczęła polska prokuratura.

Polskie śledztwo wszczęto również dlatego, że na Bałtyku znajdują się dwie kluczowe inwestycje zapewniające bezpieczeństwo energetyczne kraju – czyli rozbudowany terminal LNG w Świnoujściu i nowy Baltic Pipe, który uniezależnia nas od rosyjskiego gazu.

„Widać koincydencję czasową uszkodzeń NS1 i NS2 z inauguracją Baltic Pipe 27 września (samo rozpoczęcie działania szlaku nastąpi 1 października)” – twierdzili tuż po wybuchu eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich. I za najbardziej prawdopodobne uznali uszkodzenie rurociągów wskutek celowych zabiegów rosyjskiego wywiadu wojskowego.

Okazuje się, że w budowie Nord Stream brały udział specjalne jednostki ratownicze wyposażone w specjalistyczny sprzęt podwodny wykorzystywany do działań dywersyjnych.

Rurociąg podlegający szczególnej ochronie

„W 2021 r. inspekcję obiektów prowadzili specjaliści z Głównego Zarządu Badań Głębinowych Ministerstwa Obrony Rosji oraz żołnierze z pododdziału dywersji podwodnej z bazy w Bałtyjsku. Ich uczestnictwo w pracach świadczy o tym, że Moskwa uznaje rurociągi za podlegające szczególnej ochronie obiekty o znaczeniu wojskowym i stara się zagwarantować sobie możliwości ich zniszczenia (np. przez rozmieszczone zawczasu ładunki wybuchowe), m.in. w celu pogorszenia sytuacji gospodarczej w Europie” – napisali analitycy OSW.

Niezależne postępowania dotyczące zniszczenia gazociągów Nord Stream prowadzą Dania, Szwecja oraz polska Prokuratura Krajowa. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, nasi śledczy właśnie uzyskali dane o jednostkach, które w czasie, gdy doszło do uszkodzenia rurociągów, przebywały w rejonach eksplozji. To niezwykle cenne informacje w kontekście hipotezy, że operacja podłożenia i odpalenia ładunków wybuchowych mogła być przeprowadzona z pokładu znajdującego się w pobliżu statku.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Prokurator MTK chce aresztu dla Netanjahu i przywódcy Hamasu
Konflikty zbrojne
Izrael zamierza poszerzyć działania w Rafah. Wierzy, że znajdzie zakładników
Konflikty zbrojne
Feliks Dzierżyński znów nie żyje. Zginął w Ukrainie
Konflikty zbrojne
Rosyjska ofensywa ostatecznie utknęła. Eksperci jednak nie chcą uwierzyć, że to już jej koniec
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 815
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?