Po dwuipółgodzinnym pojedynku Rublow pokonał Miedwiediewa 6:7 (7-9), 6:3, 7:6 (9-7).

Czytaj więcej

ATP Finals. Rublow pokonał Miedwiediewa

Po zakończonym meczu zwyczajem zwycięzcy Rublow mógł napisać kilka słów na kamerze.

Za to, co napisał, kibice nagrodzili go owacją.

To nie pierwszy raz, gdy Rublow sprzeciwił się agresji swojej ojczyzny na Ukrainę. Już następnego dnia po rozpoczęciu inwazji, 25 lutego, gdy w półfinale w Dubaju pokonał Huberta Hurkacza, napisał na kamerze "No war, please".

Mimo takiego podejścia skrytykował organizatorów turnieju w Wimbledonie, którzy nie dopuścili do rozgrywek zawodników Rosji i Białorusi. Zarzucił im dyskryminację.