Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 224

Daria Dugina zginęła w eksplozji samochodu na autostradzie pod Moskwą wieczorem 20 sierpnia. Wcześniej ona i jej ojciec odwiedzili Festiwal Tradycji w posiadłości Zacharowo pod Moskwą.

Czytaj więcej

Eksplozja samochodu z córką Aleksandra Dugina. Rosjanie mówią o próbie zamachu na „mózg Putina”

Publikację nowojorskiego dziennika omawia rosyjskojęzyczna redakcja BBC.

Dziennik, powołując się na źródła w wywiadzie, pisze, że Stany Zjednoczone nie przyczyniły się w żaden sposób do zabójstwa, ani nie dostarczając informacji wywiadowczych, ani nie udzielając jakiejkolwiek innej pomocy. Waszyngton zapewnia, że nie wiedział o planowanym ataku, a gdyby o nim wiedziano, wyrażono by zdecydowany sprzeciw.

Według przedstawicieli władz amerykańskich, którzy rozmawiali z "NYT", Stany Zjednoczone już wyraziły wobec Kijowa  niezadowolenie w związku z zabójstwem Duginy.

Jak pisze "New York Times", rząd USA jest rozczarowany, że Kijów nie zawsze uważa za konieczne poinformowanie Waszyngtonu o swoich planach, zwłaszcza o tajnych operacjach na terytorium Rosji.

Od początku wojny, pisze dziennik, Ukraina wielokrotnie udowadniała, że ​​jest zdolna do sabotażu na terenie Rosji, ale zabójstwo Duginy, jeśli informacje się potwierdzą, można uznać za najśmielszą operację tego typu. Pokazuje, jak blisko ukraińskie agencje wywiadowcze mogą zbliżyć się do wybitnych rosyjskich osobistości.

"NYT" pisze, że o wynikach śledztwa wywiad poinformował władze w Waszyngtonie w zeszłym tygodniu. Przedstawiciele wywiadu nie poinformowali dziennika, kto z władz Ukrainy mógł dać zielone światło zabójcom Duginy i czy o akcji wiedział i akceptował ją Wołodymyr Zełenski.

Autorzy artykułu zauważają, że „urzędnicy amerykańscy nie mają pełnego obrazu konkurujących ze sobą ośrodków władzy w ukraińskim rządzie, w tym armii, agencji wywiadowczych i biura Zełenskiego” i „ten fakt może wyjaśniać, dlaczego część ukraińskiego rządu mogła o zamachu nie wiedzieć".

Mychajło Podolak: Ukraina ma inne cele

"New York Times" o ustalenia amerykańskiego wywiadu zapytał Mychajło Podolaka, doradcę szefa kancelarii Zełenskiego.

- Chcę jeszcze raz podkreślić, że każde zabójstwo podczas wojny w danym kraju musi mieć jakiś praktyczny wymiar. Musi służyć określonemu celowi – taktycznemu lub strategicznemu. Osoba taka jak Dugina nie jest strategicznym ani taktycznym celem dla Ukrainy - odpowiedział Podolak.

Doradca dodał, że Ukraina ma na terytorium Rosji inne cele.

- Mam na myśli współpracowników i przedstawicieli rosyjskiego dowództwa, którzy mogą być wartościowi dla naszych oficerów wywiadu, ale to na pewno nie była Dugina - zapewnił Podolak.

Według niektórych przedstawicieli władz USA To Aleksander Dugin miał być celem zamachu.

"NYT" zauważa, że nie ma zwyczaju omawiania tajnych operacji innych krajów na szczeblu państwowym. Jednak według dziennika niektórzy urzędnicy amerykańscy uważają, że konieczne jest położenie kresu temu, co nazywają "niebezpiecznym awanturnictwem", w szczególności zabójstwom motywowanym politycznie.

Jednocześnie amerykańskie władze w ostatnich dniach usilnie starają się podkreślić, że relacje między rządami USA i Ukrainy pozostają silne. Amerykańskie obawy dotyczące agresywnych tajnych operacji Ukrainy w Rosji nie miały wpływu na udzielanie Ukrainie wsparcia wywiadowczego, wojskowego i dyplomatycznego.

Co więcej, podczas sobotniej rozmowy telefonicznej sekretarz stanu USA Anthony Blinken powiedział swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi Dmitrijowi Kułebie, że administracja Bidena „będzie nadal wspierać starania Ukrainy o odzyskanie kontroli nad jej terytoriami, wzmacniając ją militarnie i dyplomatycznie”.