Rau: Jeśli Rosja użyje broni atomowej, odpowiedź NATO powinna być dewastująca

Zdaniem Zbigniewa Raua, szefa polskiej dyplomacji, NATO nie powinno używać broni atomowej, jeżeli Rosja użyje takiej broni na Ukrainie - ale odpowiedź Sojuszu Północnoatlantyckiego na działanie Rosji powinna być wówczas "dewastująca".

Publikacja: 28.09.2022 05:29

Zbigniew Rau

Zbigniew Rau

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 217

Rau mówił o tym w programie Meet the Press amerykańskiej telewizji NBC.

Rosja od pewnego czasu wysyła sygnały, że po spodziewanej aneksji okupowanych przez siebie terytoriów Ukrainy zacznie je traktować jako integralną część Federacji Rosyjskiej, której dotyczą zapisy rosyjskiej doktryny obronnej. Ta zaś przewiduje, że w przypadku zagrożenia terytorium Rosji Moskwa może użyć broni atomowej, nawet jeżeli przeciwnik nie użyje jej jako pierwszy.

Czytaj więcej

Pseudoreferenda zakończne. Miedwiediew: Witajcie w Rosji. USA: To puszka Pandory

Były prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew, pisał we wtorek na swoim kanale w serwisie Telegram, że jego zdaniem Zachód nie zareaguje na ewentualne użycie przez Rosję broni atomowej przeciwko Ukrainie.

- Putin grozi użyciem taktycznej broni atomowej na ukraińskiej ziemi, nie atakiem na NATO (z użyciem broni atomowej - red.), co oznacza, że NATO powinno odpowiedzieć w sposób konwencjonalny - mówił Rau w rozmowie z NBC News.

Putin przegrywa wojnę na Ukrainie

Zbigniew Rau, minister spraw zagranicznych

- Ale odpowiedź powinna być dewastująca. I sądzę, że jasny komunikat w tej sprawie NATO właśnie wysyła do Rosji - dodał szef polskiej dyplomacji.

- W sposób oczywisty prezydent (Władimir) Putin przegrywa wojnę na Ukrainie - mówił też Rau. - Więc jego reakcją jest rozpoczęcie mobilizacji. Ale nie wydaje się, by mobilizacja pomogła mu wygrać wojnę - ocenił.

Szef polskiego MSZ zwrócił uwagę, że siły zbrojne Ukrainy pobiły już zawodowych rosyjskich żołnierzy, więc nowi poborowi, którzy są "słabo wyszkoleni i słabo wyposażeni" raczej nie zmienią losów wojny.

Zdaniem Raua jeśli mobilizacja doprowadzi do jakiegoś przełomu, to będzie to przełom w rosyjskiej opinii publicznej.

- Dotychczas wojna cieszyła się aprobatą, przynajmniej większości mieszkańców Rosji, do 80 proc. Teraz każda rosyjska rodzina będzie musiała zająć własne stanowisko wobec wojny, wiedząc, że ich najbliżsi mogą być tam wysłani i zginąć - stwierdził szef polskiej dyplomacji.

Rau mówił o tym w programie Meet the Press amerykańskiej telewizji NBC.

Rosja od pewnego czasu wysyła sygnały, że po spodziewanej aneksji okupowanych przez siebie terytoriów Ukrainy zacznie je traktować jako integralną część Federacji Rosyjskiej, której dotyczą zapisy rosyjskiej doktryny obronnej. Ta zaś przewiduje, że w przypadku zagrożenia terytorium Rosji Moskwa może użyć broni atomowej, nawet jeżeli przeciwnik nie użyje jej jako pierwszy.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 815
Konflikty zbrojne
Ofensywa Rosji wokół Charkowa. Szef NATO w Europie ocenił szansę wojsk Putina
Konflikty zbrojne
Ukraińcy oskarżają Rosjan o zabijanie cywilów w Wołczańsku
Konflikty zbrojne
Zajęcie Charkowa? Władimir Putin mówi, że Rosja nie ma tego w planach
Konflikty zbrojne
Patriarcha Cyryl zostanie uznany za heretyka? Rząd Estonii ma plan