Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 212

"Według dostępnych informacji dowódca 144 Dywizji Zmotoryzowanej 20 Armii, gen. Oleg Cokow, został ranny w wyniku ostrzału w rejonie miejscowości Swatowo (obwód ługański - red.)" - informuje Sztab Generalny armii Ukrainy.

Generał Cokow miał zostać ewakuowany z frontu 20 września.

"Od 19 do 20 września ciała 105 żołnierzy trafily do szpitala wojskowego w Rostowie nad Donem, trwają przygotowania do przyjęcia kolejnych 200 ciał w najbliższej przyszłości" - czytamy w raporcie Sztabu Generalnego.

Czytaj więcej

Zełenski do rosyjskich matek: Rządzący nie wysyłają swoich dzieci na wojnę

"Aby uzupełnić straty w sile żywej, wróg prowadzi przymusową mobilizację na tymczasowo okupowanych terenach. W Gorłówce (obwód doniecki - red.), przedstawiciele 1. Korpusu Armijnego zatrzymali i wcielili do służby wojskowej dziesięciu mężczyzn, nie zważając na ich wiek czy stan zdrowia" - podaje ukraiński Sztab Generalny.

W ramach częściowej mobilizacji w Rosji na Krymie mają być powoływane do armii osoby z doświadczeniem wojskowym z prywatnych firm ochroniarskich

Sztab Generalny pisze też, że między 18 a 20 września w Ługańsku przedstawiciele "prywatnej rosyjskiej firmy wojskowej" próbowali, bez powodzenia, szukać kandydatów do walki wśród więźniów.

Ukraińska armia podaje też, że w ramach częściowej mobilizacji w Rosji na Krymie mają być powoływane do armii osoby z doświadczeniem wojskowym z prywatnych firm ochroniarskich. W Sewastopolu niektóre z tych firm otrzymały już polecenie, by przygotować listy pracowników, którzy mogą podlegać mobilizacji.

Z kolei w Smoleńsku kadeci Akademii Wojskowej zakończyli naukę przed czasem i zostali wysłani do jednostek - czytamy w raporcie.