Czytaj więcej
24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, wskazuje rosyjską agresję jako źródło licz...
- Media rozpowszechniają spekulacje, na temat domniemanego, możliwego użycia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej w czasie specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie lub o gotowości użycia broni chemicznej. Cała ta papka informacyjna jest całkowitym kłamstwem - powiedział Szojgu występując na odbywającej się w Moskwie Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwa.
- Z wojskowego punktu widzenia, nie ma konieczności użycia broni atomowej na Ukrainie, w celu osiągnięcia wyznaczonych celów. Głównym zadaniem rosyjskiej broni atomowej jest odstraszanie przed atakiem atomowym. Jej użycie jest ograniczone do nadzwyczajnych okoliczności, które są określone w rosyjskich doktrynach, dostępnych publicznie - dodał minister obrony Rosji.
Czytaj więcej
Okręty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej nadal zajmują pozycję skrajnie defensywną, a patrolowanie ogranicza się w zasadzie do wód w zasięgu wzroku o...
- Oskarżenia o możliwe użycie broni chemicznej na Ukrainie są także absurdalne. Chcę przypomnieć, że, inaczej niż USA, całkowicie zniszczyliśmy taką broń w naszym kraju w 2017 roku w ramach wypełnienia międzynarodowych zobowiązań. W tym samym czasie, prowokacje z użyciem toksycznych substancji, stały się znakiem wyróżniającym dla sponsorowanych przez Zachód, tzw. organizacji publicznych, jak Białe Hełmy w Syrii - mówił też Szojgu.
- Prowokacje informacyjne mają na celu odwrócenie uwagi od faktów, stwierdzonych na Ukrainie, gdzie prowadzone były, przez amerykańskich specjalistów, zakazane prace nad bronią biologiczną - dodał rosyjski minister obrony.
Z wojskowego punktu widzenia, nie ma konieczności użycia broni atomowej na Ukrainie
W marcu, po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow mówił, że Rosja może użyć broni jądrowej jeśli będzie mierzyć się z "egzystencjalnym zagrożeniem". Rosja jest państwem świata z największym arsenałem głowic jądrowych.
Pod koniec lutego, tuż po wybuchu wojny, prezydent Rosji, Władimir Putin, podjął decyzję o postawieniu rosyjskich sił odstraszania strategicznego (uzbrojonych w broń atomową) w stan podwyższonej gotowości bojowej.
Szojgu mówił też, że Rosja zmieni podejście do obrony swojego terytorium w związku ze zmianami warunków bezpieczeństwa w rejonie Bałtyku i Arktyce, po tym jak Szwecja i Finlandia zdecydowały się na dołączenie do NATO. - Niektóre konkluzje zostały już zawarte w zaktualizowanej doktrynie morskiej, zatwierdzonej przez prezydenta Federacji Rosyjskiej 31 lipca. Prace w tym kierunku będą kontynuowane - podkreślił minister obrony Rosji.
Według Szojgu rozszerzenie sojuszu o Szwecję i Finlandię nie ma związku z rosyjską operacją specjalną na Ukrainie.