Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 174

- Media rozpowszechniają spekulacje, na temat domniemanego, możliwego użycia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej w czasie specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie lub o gotowości użycia broni chemicznej. Cała ta papka informacyjna jest całkowitym kłamstwem - powiedział Szojgu występując na odbywającej się w Moskwie Międzynarodowej Konferencji Bezpieczeństwa.

- Z wojskowego punktu widzenia, nie ma konieczności użycia broni atomowej na Ukrainie, w celu osiągnięcia wyznaczonych celów. Głównym zadaniem rosyjskiej broni atomowej jest odstraszanie przed atakiem atomowym. Jej użycie jest ograniczone do nadzwyczajnych okoliczności, które są określone w rosyjskich doktrynach, dostępnych publicznie - dodał minister obrony Rosji.

Czytaj więcej

Brytyjski wywiad: Rosyjska flota przyparta do Krymu. Nie ma kontroli nad Morzem Czarnym

- Oskarżenia o możliwe użycie broni chemicznej na Ukrainie są także absurdalne. Chcę przypomnieć, że, inaczej niż USA, całkowicie zniszczyliśmy taką broń w naszym kraju w 2017 roku w ramach wypełnienia międzynarodowych zobowiązań. W tym samym czasie, prowokacje z użyciem toksycznych substancji, stały się znakiem wyróżniającym dla sponsorowanych przez Zachód, tzw. organizacji publicznych, jak Białe Hełmy w Syrii - mówił też Szojgu.

- Prowokacje informacyjne mają na celu odwrócenie uwagi od faktów, stwierdzonych na Ukrainie, gdzie prowadzone były, przez amerykańskich specjalistów, zakazane prace nad bronią biologiczną - dodał rosyjski minister obrony.

Z wojskowego punktu widzenia, nie ma konieczności użycia broni atomowej na Ukrainie

Siergiej Szojgu, minister obrony Rosji

W marcu, po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow mówił, że Rosja może użyć broni jądrowej jeśli będzie mierzyć się z "egzystencjalnym zagrożeniem". Rosja jest państwem świata z największym arsenałem głowic jądrowych.

Pod koniec lutego, tuż po wybuchu wojny, prezydent Rosji, Władimir Putin, podjął decyzję o postawieniu rosyjskich sił odstraszania strategicznego (uzbrojonych w broń atomową) w stan podwyższonej gotowości bojowej.

Szojgu mówił też, że Rosja zmieni podejście do obrony swojego terytorium w związku ze zmianami warunków bezpieczeństwa w rejonie Bałtyku i Arktyce, po tym jak Szwecja i Finlandia zdecydowały się na dołączenie do NATO. - Niektóre konkluzje zostały już zawarte w zaktualizowanej doktrynie morskiej, zatwierdzonej przez prezydenta Federacji Rosyjskiej 31 lipca. Prace w tym kierunku będą kontynuowane - podkreślił minister obrony Rosji.

Według Szojgu rozszerzenie sojuszu o Szwecję i Finlandię nie ma związku z rosyjską operacją specjalną na Ukrainie.