Dziś w Soczi odbyło się spotkanie Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina.

Białoruski dyktator podtrzymywał m.in. teorię o rzekomych planach NATO i Polski, by "rozczłonkować Ukrainę i zagarnąć jej zachodnią część".

Czytaj więcej

Łukaszenko w Rosji mówi, że Polska i NATO chcą zająć zachodnią Ukrainę

Obaj politycy zgodzili się, że sankcje, nakładane przez państwa Zachodu na Rosję i Białoruś nie spełniły swoich zadań.

Łukaszenko stwierdził nawet, że "dały one bodziec" do skupienia się na samorozwoju obydwu państw, zaś elity Zachodu "uległy złudzeniu co do przyczyn ich ekonomicznych nieszczęść".

Przywódca Białorusi stwierdził,  że Zachód nie rozumie przyczyn wzrostu inflacji i cen, mimo że miały o nich pisać nawet zachodnie media, odpowiedzialność za ten stan rządy zrzucają na Putina.

Jak pisze Reuters, Putin miał wówczas zacisnąć usta i zapowiedzieć: - Będziemy z nimi mieć poważną rozmowę". 

Co Łukaszenko potwierdził "chichocząc".