Wczoraj prezydent  Recept Tayyip Erdogan oświadczył, że Turcja jest nieprzychylnie nastawiona do członkostwa Szwecji i Finlandii w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Obydwa kraje już niemal podjęły decyzję w sprawie złożenia wniosku o członkostwo, głownie z powodu trwającej już 80 dni rosyjskiej agresji na Ukrainę i potencjalnej możliwości rozszerzenia konfliktu.

Czytaj więcej

Finlandia i Szwecja chcą do NATO. Trzecia porażka Putina

Po wypowiedzi Erdogana Helsinki zaapelowały o cierpliwość i ostrożność w podejściu do tureckiego stanowiska.

Czytaj więcej

Turcja nie popiera przyłączenia Finlandii do NATO. Helsinki apelują o cierpliwość

W Berlinie, gdzie został zaproszony na spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO, szef fińskiego MSZ  Pekka Haavisto powiedział dziennikarzom, że Finlandii zależy na tym, aby na granicy z Rosją utrzymać pokój.

- Mamy 1300-kilometrową  granicę z Rosją. Jest spokojna i chcemy, aby tak pozostało. To bardzo ważne, abyśmy komunikowali się z naszym sąsiadem - powiedział minister.

Zapytany o sprzeciw Turcji wobec wstąpieniu Finlandii do NATO, Haavisto powiedział, że w piątek zadzwonił do tureckiego ministra spraw zagranicznych Mevlüta Çavuşoğlu, aby „zniwelować napięcia” i będzie kontynuował z nim rozmowy na sobotnim posiedzeniu NATO.

Przyznał, że każdy członek NATO może „zablokować proces akcesji”, dlatego ważne jest utrzymywanie „dobrych kontaktów” ze wszystkimi.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ