W swoim przemówieniu Zełenski zrelacjonował czwartkową wizytę w Hiszpanii premierów Danii i Hiszpanii, wspomniał też o swoim wystąpieniu na forum Banku Światowego i w parlamencie Portugalii. - To już 26. przemówienie do parlamentów naszych krajów partnerskich. Mogę powiedzieć, że każde z tych wystąpień naprawdę daje nam wsparcie. Zbliża do decyzji o udzieleniu Ukrainie pomocy, w tym wojskowej. A co najważniejsze, każdy z tych apeli pomaga nawiązać bezpośredni emocjonalny związek między tym, czego doświadczamy na Ukrainie, a tym, co przeżywa klasa polityczna w krajach partnerskich - tłumaczył.
Prezydent Ukrainy podziękował Stanom Zjednoczonym za kolejny, warty 800 mln dolarów pakiet pomocy. - Jestem wdzięczny partnerom za pomoc i wzywam do dalszego przyspieszenia dostaw broni na Ukrainę, abyśmy mogli dążyć do zaprowadzenia pokoju - mówił.
Czytaj więcej
Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych opracowały nowy system dronów Phoenix Ghost, aby sprostać potrzebom Ukrainy - poinformował rzecznik Pentagonu.
- Na południu i wschodzie naszego kraju okupanci nadal robią wszystko, co możliwe, aby dać im powód do mówienia o przynajmniej częściowym zwycięstwie. Gromadzą siły, kierując na naszą ziemię nowe bataliony. Próbują nawet rozpocząć tzw. mobilizację w okupowanych regionach Ukrainy - zauważył Zełenski.
- Żaden z tych kroków nie pomoże Rosji w wojnie przeciwko naszemu państwu. One mogą jedynie opóźnić nieuniknione – moment, w którym najeźdźcy będą musieli opuścić nasze terytorium. W szczególności Mariupol - miasto, które nadal opiera się Rosji, wbrew temu, co mówią okupanci - dodał.
Prezydent Ukrainy zaapelował do mieszkańców południowych obwodów Ukrainy – chersońskiego i zaporoskiego – aby „bardzo uważali, jakie informacje o sobie przekazują najeźdźcom”. Podkreślił, że podawanie danych osobowych może pomóc Rosji w przeprowadzeniu na tych terenach tzw. referendów, ale żadna „republika ludowa” - na wzór samozwańczych republik z Doniecka - nie ma szans się utrzymać. - Jeśli ktoś chce nowej aneksji, może to jedynie doprowadzić do nowych, potężnych sankcji na Rosję. Doprowadzi do tego, że Rosja będzie biedna jak po wojnie domowej rozpoczętej w 1917 roku. Więc lepiej niech szuka teraz pokoju - powiedział.
Czytaj więcej
Nie pomogły rakiety manewrujące, artyleria i lotnictwo. Rosja wciąż nie potrafiła zdobyć w zrujnowanym Mariupolu kombinatu metalurgicznego.
Zełenski przekazał, że Rosja odrzuciła propozycję zawarcia rozejmu wielkanocnego. - To bardzo dobrze pokazuje, jak przywódcy tego państwa faktycznie traktują wiarę chrześcijańską oraz jedno z najradośniejszych i najważniejszych świąt - zauważył. - Ale pozostajemy pełni nadziei. Nadziei na pokój, nadziei, że życie pokona śmierć - zaznaczył.
- Jutro jest Wielki Piątek dla prawosławnych chrześcijan. Najsmutniejszy dzień w roku. Dzień, w którym wszystko, co możesz zrobić w życiu, będzie ważyć mniej niż modlitwa. Z wyjątkiem jednego - obrony Ojczyzny, ochrony towarzyszy w walce - powiedział Wołodymyr Zełenski.