Ławrow wypowiedział się w wywiadzie dla telewizji Rossija-24.

Oświadczył, że "specjalna operacja wojskowa", jak inwazja na Ukrainę nazywana jest w Rosji, ma na celu położenie kresy lekkomyślnej ekspansji Stanów Zjednoczonych.

- Nasza specjalna operacja wojskowa ma na celu położenie kresu lekkomyślnej ekspansji i lekkomyślnemu kursowi ku  całkowitej dominacji Stanów Zjednoczonych i pozostałych krajów zachodnich na arenie międzynarodowej - powiedział Ławrow.

Czytaj więcej

Ławrow do rosyjskich dyplomatów: Za granicą nie chodźcie sami po ulicach

Szef MSZ Rosji stwierdził, że dominację tę buduje się z rażącymi naruszeniami prawa międzynarodowego.

- Niepodległość Kosowa można uznać bez referendum, ale na Krymie w wyniku referendum, które obserwowały setki obiektywnych przedstawicieli obcych państw,  jest to niemożliwe - mówił Ławrow.

Jako dowód na swoją teorię przywołał też amerykańska operację w Iraku, gdzie "amerykanie dostrzegli zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa, zbombardowali, nie znaleźli żadnego zagrożenia i nawet nie przeprosili".

- A kiedy tuż przy naszych granicach panoszą się neonaziści i radykałowie, powstają dziesiątki laboratoriów biologicznych, które mają na celu przede wszystkim stworzenie broni biologicznej - a znaleziono dokumenty, które nie pozostawiają co do tego wątpliwości - nie możemy na to zagrożenie odpowiedzieć w naszych granicach, a nie za oceanem - żalił się Ławrow.