Przegłosowanie wniosków o uchylenie immunitetu kilkorgu posłom opozycji, zgoda na aresztowanie sekretarza generalnego PO czy duża kara finansowa dla posłanki Nowoczesnej za wniosek o przerwę w obradach przypominają trochę nauczyciela, który zupełnie stracił posłuch w szkole i brak autorytetu usiłuje nadrobić surowością w iście kapralskim stylu.
PiS szedł do wyborów z hasłem, że nie będzie świętych krów. Tyle tylko, że swoimi działaniami zadaje kłam tej zasadzie. W styczniu senatorowie PiS nie zgodzili się na areszt Stanisława Koguta z PiS. Teraz posłowie nie mieli wątpliwości czy zgodzić się na areszt Stanisława Gawłowskiego z PO. Pod koniec ubiegłego roku posłowie PiS nie zgodzili się na uchylenie immunitetu posłowi Dominikowi Tarczyńskiemu z PiS, którego chciał pozwać parlamentarzysta z PO. We czwartek jednak posłowie uchylili immunitety posłom Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz i Ryszardowi Petru, ponieważ chcą ich pozwać politycy PiS.