Reklama

Duch Gazpromu i Schrödera

Niemieccy politycy i publicyści niejednokrotnie zżymają się na polską podejrzliwość wobec specjalnych relacji Niemiec z Rosją Władimira Putina. Za Odrą do dziś wypomina się Radosławowi Sikorskiemu porównanie gazociągu północnego do paktu Ribbentrop-Mołotow.
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

A jednak wystawa „Rosjanie i Niemcy - tysiąc lat sztuki, historii i kultury” u polskiego widza może budzić niedobre skojarzenia. Pokazuje ona bowiem, jak silna jest tradycja przyjaźni niemieckich władców z rosyjskimi carami przy absolutnym zapomnieniu narodu, który mieszka pomiędzy Rosjanami i Niemcami. Przypomina mi się inna wystawa - „Siła i przyjaźń” z 2008 roku, sponsorowana przez Gazprom, która sławiła XIX-wieczny sojusz Prus i Rosji. Otwierał ją ówczesny szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmaier, polityczny wychowanek i współpracownik kanclerza Gerharda Schrödera, znanego miłośnika Putina. Tamta wystawa, choć skupiona na imperialnej chwale Hohenzollernów i Romanowów, zawierała jeszcze drobne wspomnienie o powstaniu listopadowym.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama