Reklama

Bez prawdy nie będzie pojednania

Pisząc dziś cokolwiek na temat Ukrainy, nie powinno się zapominać, jaki jest podstawowy interes Polski w polityce wschodniej. Nieważne, czy mowa o historii (nawet tak tragicznej jak bestialskie zamordowanie ok. 100 tys. Polaków na Wołyniu), czy o planach budowy nitki gazociągu jamalskiego omijającej Ukrainę.

Publikacja: 07.05.2013 02:18

Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Naszym długofalowym strategicznym interesem jest przyciąganie Kijowa najbliżej jak to możliwe do Polski, Unii Europejskiej czy – ogólnie – Zachodu. A na krótką metę – doprowadzenie do podpisania traktatu stowarzyszeniowego Ukrainy z UE w tym roku. Tym celom powinny być podporządkowane wszystkie działania państwa polskiego związane z naszym wschodnim sąsiadem.

Wzrost napięcia polsko-ukraińskiego w kontekście obchodów 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej nie leży zatem w interesie naszego kraju. Leży zaś w interesie Rosji, która stara się wciągnąć Kijów w orbitę swoich wpływów.

Dlatego też do szykującego się w Sejmie politycznego sporu o uchwały upamiętniające 70. rocznicę rzezi wołyńskiej należy podchodzić z wielką delikatnością. Jak piszemy dziś w „Rz", większość klubów parlamentarnych złożyła własne projekty uchwał. Najostrożniejszą napisali posłowie rządzącej Platformy Obywatelskiej. Rezygnują w niej m.in. z używania słowa „ludobójstwo". Politycy PO chcą zapewne łagodzić polsko-ukraińskie stosunki. Intencje są szlachetne, pytanie, czy nie poszli za daleko.

Rządząca Ukrainą ekipa Wiktora Janukowycza nie ma nic wspólnego z tradycją UPA. Dzisiejsze ukraińskie władze ani prawnie, ani politycznie nie odpowiadają za czyny, których w czasie II wojny światowej dopuściły się zbrojne oddziały Ukraińców na Polakach. W dodatku pojednania między narodami się nie zbuduje, zakłamując historię.

Polskie państwo ma obowiązek uczcić ofiary Wołynia – zarówno ze względu na pamięć bliskich ofiar, jak i historyczne znaczenie tego faktu. Wiele jednak wskazuje na to, że dobre chęci posłów PO przyniosą skutki odwrotne do zamierzonych. Nie będzie pojednania z Ukraińcami, a w Polsce wybuchnie  kolejny spór o historię.

Reklama
Reklama

Dlaczego Platforma nie nazywa zbrodni wołyńskiej ludobójstwem?

Komentarze
Bogusław Chrabota: Polski SAFE bez Europy się nie uda
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Dlaczego Jarosław Kaczyński może stracić, atakując Niemców?
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Aleksiej Nawalny znalazł czuły punkt Władimira Putina
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Sojusznicy powinni się szanować i być wobec siebie asertywni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama